Napięcie wokół ministerstwa klimatu. Kosiniak-Kamysz: Dorożała narobił głupich rzeczy

Wicepremier, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Paulina Hennig-Kloska jest dobrą ministerką klimatu, ale klub PSL ma do niej pewne pytania. Dodał, że to wiceszef MKiŚ Mikołaj Dorożała powinien odejść, „bo narobił dużo głupich rzeczy”. Zamierzam te „głupoty” robić dalej – odpowiedział Dorożała.

Kosiniak-Kamysz pytany w środę w Radiu ZET, czy Paulina Hennig-Kloska „jest dobrym ministrem klimatu i środowiska”, odparł, że tak. Choć – jak dodał – jego klub ma do niej pewne pytania i uwagi. – Najwięcej moich osobistych uwag dotyczy gospodarki leśnej, leśników i tego, co się tam dzieje – podkreślił prezes PSL.

Zobacz wideo PSL – partia chłopska, która przegrywa na wsi

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza to zastępca ministerki klimatu, Mikołaj Dorożała, zasługuje na dymisję. W jego ocenie Dorożała „narobił dużo głupich rzeczy” i już dawno powinien odejść.

PSL bez dyscypliny ws. Hennig-Kloski

Dopytywany, czy odejście Dorożały będzie warunkiem PSL ws. poparcia ministry Hennig-Kloski, szef ludowców odparł, że nie. – Ja wyrażam swoją opinię i to nie jest opinia, której ktoś nie zna. PSL tę opinię wyraża od dawna. Po prostu uważam, że leśnicy tak bardzo kiedyś doświadczeni przez Solidarną Polskę widzieli w nas nadzieję i nie wiem, czy uzyskali tutaj, aż takie wsparcie, jak na to zasługują – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Według niego wiceminister Dorożała „nie rozumie leśników, nie rozumie gospodarki leśnej”.

Na uwagę, że poseł PSL Marek Sawicki mówi wprost, że Hennig-Kloska jest najsłabszym ogniwem w rządzie, prezes PSL stwierdził, że Sawicki przez to, że nie ogranicza go żadna funkcja rządowa, ma pewną swobodę do wypowiadania czasem bardziej „przerysowanych” opinii. – I za to go cenię – dodał Kosiniak-Kamysz.

Dopytywany, czy w takim razie głos Sawickiego będzie odosobniony i może on zagłosować za odwołaniem ministerki klimatu, wicepremier odparł, że nie sądzi. – My będziemy głosować jednolicie. Ważne jest to, żeby doszło do usprawnienia działań ws. bezpieczeństwa wodnego, racjonalnej ochrony przyrody, a nie sterowanej przez ekoterrorystów – podkreślił lider PSL.

Zapewnił też, że w klubie PSL w sprawie tego głosowania nie zostanie wprowadzona żadna dyscyplina klubowa.

Dorożała o „głupotach”

Do słów Kosiniaka-Kamysza jeszcze tego samego dnia odniósł się – za pośrednictwem platformy X – Dorożała. „Słyszę o 'głupich’ rzeczach w leśnictwie. Pracuję w resorcie ze wspaniałymi, niesamowicie kompetentnymi ludźmi. Ten wpis dedykuję właśnie im. Chcę, żebyście wiedzieli: Wasza praca jest wyrazem najwyższej troski o polskie lasy i przyrodę. Dziękuję Wam za to” – napisał wiceszef MKiŚ.

Zapewnił, że jako główny konserwator przyrody będzie stanowczo bronił swojego zespołu „przed nazywaniem ich profesjonalnego wysiłku 'głupotą'” i przedstawił listę tych „głupich” rzeczy, które – jak zauważył – wspólnie z zespołem już realizuje i zrealizował.

Wśród tych działań wymienił m.in. Strategię 2035 i Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu, wprowadzenie przepisów eliminujących spalanie pełnowartościowego drewna w energetyce zawodowej, spotkanie dyrektorów generalnych ds. leśnictwa i ochrony przyrody z całej UE zorganizowane w ramach polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej czy powołanie ponad 150 nowych rezerwatów przyrody.

„Jeśli dbanie o transparentność, równowagę między przemysłem drzewnym a ochroną środowiska, bezpieczeństwo granic i ochronę najcenniejszych lasów to 'głupoty’ – to tak, zamierzam te 'głupoty’ robić dalej. Nie pozwolę jednak na deprecjonowanie ciężkiej pracy ludzi, którzy każdego dnia dbają o to, by polskie lasy przetrwały dla kolejnych pokoleń” – oświadczył Dorożała.

 Głosowanie ws. wotum nieufności dla Hennig-Kloski pod koniec kwietnia 

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministerki klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów – m.in. z Konfederacji oraz PiS, został skierowany do Sejmu pod koniec marca. We wniosku zarzucono jej m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, czy „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Z przepisów wynika, że wniosek musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu Sejmu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia. Przy czym w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk podkreślił, że głosowanie nad wotum nieufności dla ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski będzie testem koalicyjnej lojalności i solidarności.

W miniony czwartek szefowa MKiŚ chciała się spotkać ze wszystkimi klubami koalicji rządzącej, ale według informacji PAP z zaproszenia na spotkanie nie skorzystały kluby Polski 2050 i PSL. Posłowie tych klubów swoją absencję argumentowali tym, że wcześniej to oni zaprosili Hennig-Kloskę na spotkania swoich klubów oraz że siedziba ministerstwa nie jest adekwatnym miejscem do rozmów politycznych. Klub PSL zaprosił ministerkę Hennig-Kloskę na posiedzenie klubu planowane na wtorek 28 kwietnia. 

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version