
-
NATO ma zamiar wymienić amerykańskie samoloty rozpoznawcze wczesnego ostrzegania na szwedzkie maszyny Saab GlobalEye, mimo wcześniejszych apeli prezydenta Donalda Trumpa o zwiększanie zakupów sprzętu z USA.
-
Amerykanie realizują szeroko zakrojone redukcje obecności wojskowej w Europie, obejmujące między innymi ograniczenie liczby myśliwców, bombowców, okrętów wojennych oraz dronów dostępnych dla NATO.
-
Zdaniem generała Sił Powietrznych USA Alexusa Grynkewicha oraz sekretarza generalnego NATO Marka Rutte, europejscy sojusznicy w dużej mierze zdołali wypełnić luki po wycofywanych siłach USA; jako główny niedobór wskazano kwestię bombowców strategicznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacje o planowanym zakupie, który ma zostać ogłoszony podczas zaplanowanego na 7 i 8 lipca szczytu NATO w Ankarze, agencja Reutera potwierdziła w czterech źródłach zaznajomionych ze sprawą. Rzecznik Sojuszu oficjalnie potwierdził, że decyzja zostanie wtedy upubliczniona, ale nie odniósł się do szczegółów ustaleń dziennikarzy.
Amerykańskie samoloty rozpoznawcze wczesnego ostrzegania (AWACS), wyposażone w charakterystyczną kopułę radarową o szerokości dziewięciu metrów, pełnią służbę w ramach wojsk NATO od 1982 roku.
Europa rezygnuje z amerykańskich samolotów. Zastąpi je sprzęt ze Szwecji
14 tego typu maszyn stacjonuje obecnie w bazie lotniczej Geilenkirchen w Niemczech, odgrywając istotną rolę w misjach rozpoznawczych na wschodniej flance NATO. Ustalenia Reutersa wskazują, że lotnisko to wkrótce może stać się miejscem stacjonowania największej na świecie floty samolotów Saab GlobalEye.
Maszyny te, dopuszczone do użytku w 2018 roku, są przystosowane do wykrywania zagrożeń na morzu, w powietrzu i na lądzie. Kilka tygodni temu decyzję o zakupie sześciu takich samolotów ogłosiła Kanada. Kraj ten od kilku miesięcy oficjalnie dąży do uniezależnienia swoich zasobów wojskowych od dostaw z USA.
Zamówienie złożone przez kanadyjski rząd było największym w historii modelu. Prawdopodobnie jednak rekord ten zostanie pobity przez Sojusz. Na razie nie wiadomo jednak, ile konkretnie maszyn zostanie zakupionych.
USA grożą NATO. Jest odpowiedź
Jak zauważają dziennikarze Reutersa, decyzja europejskiej części NATO stoi w sprzeczności z wcześniejszymi apelami prezydenta USA Donalda Trumpa. Ten wielokrotnie domagał się zwiększenia inwestycji Europy w amerykański sektor zbrojeniowy. Tymczasem w ostatnich miesiącach Waszyngton poinformował sojuszników o planach wyraźnej redukcji swojej obecności wojskowej na kontynencie.
– W ciągu kilku tygodni europejscy sojusznicy w dużej mierze wypełnili lukę powstałą w wyniku redukcji sił zbrojnych NATO przez USA – przekazał w rozmowie z agencją Reutera główny dowódca NATO, generał Sił Powietrznych USA Alexus Grynkewich.
Jak stwierdził amerykański wojskowy, obszary, w których się to nie udało, są „nieliczne„, a członkowie Sojuszu dążą do wypracowania „alternatywnych” rozwiązań tej sytuacji. W połowie czerwca do sprawy odniósł się także sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który zapewnił, że Europa wypełni „wiele” luk. Polityk nie podał jednak szczegółów.
USA wycofuje siły z Europy. Amerykański wojskowy: Europa wypełniła lukę
Jak wskazał Grynkewich, decyzja o redukcji obecności amerykańskiej armii w Europie miała na celu ograniczyć „niezdrową zależność” Europejczyków od amerykańskich wojsk i pozwolić USA na zwiększenie liczebności sił w innych częściach świata.
Skala cięć nie została oficjalnie ogłoszona, ale informacje, które przeciekły do mediów, wskazują na poważną redukcję.
Jak donosił w czerwcu „The New York Times”, wśród planowanych zmian znalazło się ograniczenie liczby myśliwców F-16 i F-15E o jedną trzecią, zmniejszenie liczby samolotów rozpoznania morskiego z 26 do 15, wycofanie wszystkich ośmiu samolotów tankowania powietrznego oraz przeniesienie jednej z dwóch grup bombowców.
Redukcja miała dotknąć także amerykańskich sił na morzu – USA zamierzały wycofać z Europy lotniskowiec i okręt podwodny z wyrzutnią rakiet, a także kilka jednostek wojennych i kilkadziesiąt samolotów, które należały do jego obstawy.
Redukcja obecności sił USA w Europie. Dotknie kluczowych zasobów
Źródła Reutersa informują z kolei o zmniejszeniu liczby dostępnych dla NATO amerykańskich myśliwców F-15 i F-15E o jedną trzecią oraz dronów MQ-4 i MQ-9 Reaper o połowę.
Cięcia miały objąć także samoloty tankujące KC-135 i KC-46 (spadek z 79 do 63), bombowce strategiczne i lotniskowce (jeden zamiast dwóch), morskie samoloty patrolowe (z 26 do 15), niszczyciele (z 17 do dziewięciu) oraz okręt podwodny przenoszący pociski manewrujące, który w ogóle miał zniknąć z zasobów Sojuszu.
Według informacji agencji na zbliżającym się szczycie NATO w Ankarze USA zamierzają ogłosić, że europejscy członkowie sojuszu wypełnili niemal wszystkie luki pozostawione przez Stany Zjednoczone w planach obronnych sojuszu. Obecnie największym problemem ma być kwestia bombowców strategicznych.
Źródło: Reuters

