
-
Sąd w Giżycku uznał wyrok rozwodowy za nieistniejący z powodu obecności neosędziego w składzie orzekającym.
-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skomentował sprawę, wskazując na problem destabilizacji orzecznictwa przez wadliwe powołania sędziowskie.
-
Pełnomocnicy zalecają klientom regulowanie kwestii majątkowych przed uzyskaniem wyroku rozwodowego w obliczu wątpliwości dotyczących neo-sędziów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sprawa ze stycznia tego roku, która toczyła się przed Sądem Rejonowym w Giżycku, dotyczyła rozwodu pewnej pary, a także oddalenia wniosku o podział majątku. Prawo.pl podaje, iż sędzia argumentowała, że skoro w składzie orzekającym o rozwodzie był tzw. neosędzia, to wyrok jest nieistniejący.
Tym samym sąd uznał, że nie ma możliwości podziału majątku pary. Sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie przekazał portalowi, że postanowienie w pierwszej instancji, a więc nieprawomocne, wydano 12 stycznia.
Mianem neosędziów koalicja rządząca określa osoby, które zostały nominowane na sędziów przez KRS po noweli ustawy z końca 2017 roku.
Są rozwiedzeni czy nie? Sąd zwrócił uwagę, że orzekał „neosędzia”
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak podkreślił, incydent „pokazuje coś bardzo niepokojącego”. „Kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli. W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego” – czytamy w jego wpisie.
Zdaniem szefa resortu sprawiedliwości „to nie jest wymyślony problem”, ponieważ wadliwe powołania sędziowskie z lat 2018-2025 „realnie destabilizują orzecznictwo, generują chaos w sądach i prowadzą do sytuacji, w których ludzie po latach nie wiedzą czy ich wyroki istnieją„.
„Obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo” – podkreślił Żurek, dodając, że obywatel „nie może ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu”. „Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem” – stwierdził.
W ocenie Żurka „dlatego ten problem musi zostać rozwiązany systemowo – przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neo-KRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych”. „Bez tego chaos będzie narastał” – uznał.
Chaos prawny wokół neosędziów. Żurek proponuje ustawę
„Właśnie o to chodzi w projekcie ustawy praworządnościowej, o przywrócenie konstytucyjnych standardów, zakończenie chaosu w sądach i odbudowę zaufania obywateli do państwa prawa” – dodał we wpisie Żurek. Jednocześnie zapowiedział, że w tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami – ustawy praworządnościowej i nowelizacji ustawy o KRS.
Odmiennego zdania ws. neosędziów są politycy Prawa i Sprawiedliwości. Nie zgadzają się oni z takowym określeniem, nie uważają też, że istnieje ono prawnie. Uważają też, że powołania sędziów przez KRS o składzie wybranym przez Sejm przebiegły zgodnie z prawem.
Jak powiadomili sędziowie, na których powołuje się Prawo.pl, „to nie pierwsze takie postanowienie, dotyczące spraw okołorozwodowych czy rodzinnych”. Okazuje się, że pełnomocnicy radzą swoim klientom, aby najpierw załatwiali kwestie związane z rozdzielnością majątkową, zanim otrzymają wyrok ws. rozwodu.

