W niedzielę po południu TOPR poinformował, że pod Kondracką Przełęczą w Tatrach zeszła lawina. Śnieg przysypał turystę, który na pokładzie śmigłowca został przetransportowany do szpitala. 

Uratowany z lawiniska turysta jest w ciężkim stanie, został przetransportowany śmigłowcem do szpitala – powiedział w rozmowie z Polsatnews.pl ratownik TOPR Kamil Suder.

Jak powiedział PAP ratownik dyżurny TOPR, mężczyzna spędził pod śniegiem dwie godziny. Lawina przysypała łącznie cztery osoby. Żadna nie miała ze sobą lawinowego ABC, tj. detektora, łopatki i sondy.

W Tatrach panują niebezpieczne warunki lawinowe. W sobotę TOPR ogłosił trzeci, czyli znaczny stopień zagrożenia lawinowego

Tatry. Trudne warunki i zagrożenie lawinowe

W sobotę doszło do dwóch innych wypadków lawinowych. Pierwsza lawina porwała dwóch narciarzy w rejonie Trzydniowiańskiego Wierchu ok. godz.10. Na szczęście nie doznali obrażeń. 

Do drugiego wypadku lawinowego doszło o 15:30 na Zadnim Granacie. Tam śnieg porwał trzech narciarzy. Dwóch z nich, z lekkimi obrażeniami, ratownicy ewakuowali śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala. 

W niedzielę w wyższych partiach Tatr panowały niebezpieczne warunki turystyczne. Na twardej, zlodowaciałej warstwie utworzyły się depozyty nawianego śniegu. Powoduje to niestabilność pokrywy śnieżnej i możliwość samoczynnego schodzenia lawin.

Tego dnia ratownicy TOPR również uczestniczyli w kilku akcjach. „O 12:30 do centrali dotarło zgłoszenie od samotnego turysty, który utknął na Mułowej Przełęczy pomiędzy wierzchołkami Ciemniaka i Krzesanicy w Tatrach Zachodnich. Wyprawa po tego turystę trwała ponad 10 godzin” – czytamy na profilu pogotowia ratunkowego w mediach społecznościowych.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.