W ostatnim czasie świat boksu dostał potężny cios. W samym środku Bielefeldu zamordowano Besara Nimaniego, byłego mistrza Europy. Teraz tragiczne wieści napłynęły z Japonii. W wieku zaledwie 20 lat zmarł Kanamu Sakama, jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Nie żyje Kanamu Sakama

Legitymujący się bilansem 9 zwycięstw Sakama był niepokonany na zawodowych ringach, co sprawiło, że mówiło się o nim co raz więcej. Pierwotnie miał walczyć 18 marca podczas gali w Tokio przeciwko Hirokiemu Oki. Dwa dni przed wydarzeniem Sakam wycofał się z pojedynku ze względu na stan zdrowia. Jedna z opinii głosi, że miał skarżyć się na wysoką gorączkę. O śmierci zawodnika poinformował Japoński Związek Bokserski. Raport dotyczący zgonu boksera wagi lekkomuszej ma zostać upubliczniony do połowy kwietnia.

Urodzony w 2003 roku Sakama zadebiutował na profesjonalnych ringach w maju 2021 roku będąc świeżo po 18. Urodzinach. W pierwszej walce pokonał Sho Nagasato. Przez całą krótką karierę boksował w ojczyźnie, walcząc głównie przeciwko rodakom. W lipcu ubiegłego roku zdobył pas mistrza Japonii pokonując przez techniczny nokaut Ryu Horikawę. Z kolei ostatni pojedynek stoczył w drugi dzień Bożego Narodzenia, kiedy to również przez TKO zwyciężył nad Johnem Paulem Gabunilasem.

Kondolencje dla bliskich Sakamy z całego świata

Kondolencje dla najbliższych Sakamy płyną z całego świata. „World Boxing Council i jej przewodniczący Mauricio Sulaiman opłakują śmierć japońskiego boksera Kanamu Sakamy, niepokonanego kandydata w wadze półciężkiej, zajmującego 15. miejsce w rankingu WBC. W tym trudnym i bardzo smutnym czasie składamy najszczersze kondolencje rodzinie. Niech spoczywa w Pokoju Wiecznym” – napisano na stronie federacji WBC. Kondolencje bliskim złożył także sztab poprzedniego rywala boksera.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.