Niemcy nie oszczędzą dużo tankując tańsze paliwo w Polsce. Tylko ci przygraniczni – Biznes Wprost


Polacy mogą liczyć na tańsze paliwo po cenach maksymalnych do 30 kwietnia. Obniżony VAT do 8 proc. ma obowiązywać również do 30 kwietnia, natomiast obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia.


Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Finansów obniżenie wpływów z VAT i akcyzy będzie kosztować budżet państwa około 1,6 mld zł miesięcznie, więc rząd nie cofnie się przed decyzjami, które jeszcze tydzień temu były nie do pomyślenia: – Nie wykluczamy ograniczeń w sprzedaży paliw obcokrajowcom – zapowiedział minister energii Miłosz Motyka. Chodzi głównie o Niemców i nowę regułę podwyżek cen paliw – czy jest się czego bać?

Niemcy w pułapce cen paliw z powodu „reguły godziny 12:00”


Ceny benzyny (Pb95) w Niemczech pod koniec marca i na początki kwietnia są wysokie i wynoszą średnio od 2,05 euro do ponad 2,13 euro za litr. W przeliczeniu na złotówki jest to około 8,80 – 9,60 zł za litr, co czyni paliwo w Niemczech znacznie droższym niż w Polsce. Podobnie sprawa ma się z olejem napędowym – średnio to około 2,05 – 2,30 euro za litr, co w przeliczeniu na polską walutę daje 8,70 – 9,70 zł. W środę, 1 kwietnia, paliwo w Polsce kosztuje maksymalnie 6,21 zł za litr beznzyny 95, 6,81 zł za litr beznyny 98, i 7,66 zł za litr oleju napędowego.


1 kwietnia w Niemczech wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące cen paliw. Zgodnie z tzw. „regułą godziny 12:00” stacje paliw będą mogły podnosić ceny tylko raz dziennie – dokładnie w południe. Po tej godzinie możliwe będą już wyłącznie obniżki, ale nowe zasady niższych cen nie gwarantują.


ADAC (Allgemeiner Deutscher Automobil-Club, czyli największe w Europie stowarzyszenie kierowców) ostrzega, że koncerny paliwowe w Niemczech mogą ustalać ceny na wyższym poziomie, niż wynikałoby to z realnych kosztów, aby zabezpieczyć się przed ograniczeniami w dalszych zmianach w ciągu dnia.

Co się Niemcom w sprawie cen paliw opłaca?


Czy obniżki cen paliw w Polsce są dla Niemców w kontekście nowych reguł łakomym kąskiem? Na pozór tak, ale po skrupulatnych wyliczeniach sprawa nie jest tak oczywista. Co więcej, ADAC ostrzega, że długa podróż tylko po to, by zatankować taniej w Polsce, może nie być dla Niemców opłacalna. – Zasadniczo nie rekomendujemy pokonywania długich dystansów tylko po to, by zatankować taniej – przekazał rzecznik w odpowiedzi dla „Berliner Morgenpost”. Dodał, że trzeba brać pod uwagę czas podróży i wpływ na środowisko.


Zużycie benzyny na trasie z granicy polsko-niemieckiej do Berlina zależy głównie od miejsca przekroczenia granicy. Do najbliższego punktu Świecko/Słubice z Berlina jest około 80–100 km (autostrada A2/A12). Przy średnim spalaniu 7 l/100 km zużycie około 5,5 – 7 litrów benzyny. Trzeba także doliczyć drogę powrotną. Nieco dalsza trasa prowadzi z Berlina do Zgorzelca. To około 200–250 km. Zużycie paliwa to 14 – 18 litrów benzyny. Zakładając średnią odległość około 150-200 km do przejechania w jedną stronę i spalanie 7-8l/100 km, realne zużycie to często około 12-20 litrów.


Tankowanie w Polsce jest więc opłacalne tylko dla Niemców z przygranicznych terenów.

Udział
Exit mobile version