
W poniedziałek 29 czerwca reprezentacja Paragwaju grała z Niemcami o awans do grona najlepszych 16 drużyn na Mistrzostwa Świata FIFA 2026. Paragwajczycy zaskoczyli zespół Juliana Nagelsmanna jeszcze w pierwszych 45 minutach. Nasi zachodni sąsiedzi musieli gonić wynik, ale długo robili to bardzo nieporadnie.
Paragwaj wygrywa z Niemcami, wyrzucając ich z mundialu
Przełamanie dla czterokrotnych mistrzów świata przyszło dopiero po przerwie. W 54. minucie wyrównanie dał Kai Havertz po strzale głową. Później na 2:1 strzelił jeszcze Jonathan Tah, ale jego gol nie został uznany po interwencji VAR. Jeden z niemieckich zawodników blokował bowiem bramkarza Paragwaju w polu karnym. Mecz zakończył się remisem 1:1, a w serii rzutów karnych Niemcy nie potrafili nadążyć za swoimi rywalami i musieli przełknąć gorycz porażki.
Po wyeliminowaniu faworytów w Paragwaju rozpętało się prawdziwe szaleństwo. Kibice nie mogli uwierzyć, że ich zespół awansował do dalszego etapu turnieju, który zaczął się dla nich tak słabo. Z grupy wyszli przecież dopiero na 3. miejscu i to z ujemnym bilansem goli.
Święto narodowe w Paragwaju
Prezydent Santiago Pena postanowił skorzystać ze swoich uprawnień i ogłosił 30 czerwca świętem narodowym, czyli dniem wolnym od pracy. „Dziś świętuje cały kraj. Świętuje zwycięstwo reprezentacji, która uosabia to, co najgłębiej wpisane w naszą tożsamość: hart ducha, wiarę i siłę narodu, który nigdy się nie poddaje” – pisał na X.
„Rząd nie może pozostać obojętny na to niesamowite osiągnięcie” – dodawał dalej Pena. „Konieczne jest umożliwienie zgromadzenia się wszystkim Paragwajczykom, aby mogli świętować ten historyczny dzień” – podkreślał. Zaznaczmy, że prezydent Paragwaju może ogłosić 3 dni w roku wolnymi od pracy. Pena skorzystał z tego prawa także we wrześniu 2025 roku, przy awansie reprezentacji na mundial.
Teraz Paragwajczykom pozostaje czekać na wynik meczu Francji ze Szwecją. To z tej pary wyłoniony zostanie kolejny rywal dla La Albirroja.

