„Czy Putin myli się, myśląc, że wsparcie Niemiec dla Ukrainy słabnie”? – zastanawia się „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.  I dodaje: „Jeśli wysłuchał w środę wystąpienia kanclerza Olafa Scholza w Bundestagu, nie powinien mieć właściwie żadnych złudzeń”. Scholz dał jasno do zrozumienia, o co będzie chodzić w przewidywalnej przyszłości: większe dostawy broni dla Ukrainy są koniecznością. Ale jak pisze dziennik z Frankfurtu, dopiero co w minionym tygodniu przewodniczący klubu poselskiego SPD (Rolf Mützenich ) mówił o zamrożeniu wojny. „W przeciwieństwie do tego, Strack-Zimmermann (szefowa komisji ds. obronności) ma tu rację, groteskowa sytuacja związana z taurusami, którą od tygodni prezentuje koalicja rządowa, to błahostka” – czytamy.

Zobacz wideo
Gen Bogusław Pacek o pomocy Zachodu dla Ukrainy: Wciąż jest dużo deklaracji, a mało działania

„W polityce wobec Rosji Niemcy nie są godni zaufania”

Podobnie ocenia sytuację „Handelsblatt” pisząc: „SPD swoimi retorycznymi voltami karmi podejrzenia, że w polityce wobec Rosji Niemcy nie są godni zaufania”. W związku z tym niektórzy z partii Zielonych zastanawiają się, czy po 2025 roku nie byłaby może lepsza koalicja z CDU. A Putin będzie interpretować sygnały ze strony SPD jako to, czym są: oznaką słabości. Według dziennika z Düsseldorfu „Dla Scholza oznacza to dodatkową komplikację. W tej chwili jest trochę zagubiony pomiędzy Emmanuelem Macronem, który nie wyklucza użycia wojsk lądowych w Ukrainie, a własną partią, która intonuje pieśń o pokoju”. Dla kanclerza siły lądowe są tabu, ale w przeciwieństwie do Rolfa Mützenicha Scholz z pewnością nie jest politykiem apelującym o ustępstwa. Kanclerz dostarczył Ukrainie wiele broni. A będzie potrzebne jeszcze wiele, wiele więcej, jeśli Ukraina ma wygrać. Scholz to wie, ale ma problem: potężna część jego partii wciąż żyje w erze sprzed Zeitwende (przełomu)” – wskazuje „Handelsblatt”.

Niemcy. Prasa: Do zawarcia pokoju jest Ukrainie dalej niż kiedykolwiek wcześniej

Według „Süddeutsche Zeitung” do zawarcia pokoju jest Ukrainie dalej niż kiedykolwiek wcześniej od 24 lutego 2022 roku. Rosyjski agresor Putin trzyma się mocno swojego zbrodniczego projektu, mającego na celu podporządkowanie lub zniszczenie sąsiedniego kraju. (..) Jak wskazuje dziennik z Monachium: „Tymczasem część partii SPD ostatnio snuje narrację, według której jest ona partią pokoju, a Olaf Scholz kanclerzem pokoju.Ta autopromocja czerpie (oprócz znanych instynktów pacyfistycznych i przyjaznych dla Rosji) z podwójnego ‘nie’ Scholza w przypadku dostaw rakiet Taurus i niemieckich wojsk w Ukrainie, a ponadto z rozważań szefa klubu parlamentarnego SPD, Rolfa Mützenicha, na temat ‘zamrożenia’ konfliktu”. Choć odmowa taurusów przez Scholza może wynikać z przekonania, że nie chce się eksponować i tym samym uniknąć szkód dla Republiki Federalnej. „Jednak jest w tym również korzyść uboczna, czyli możliwość zaprezentowania się narodowi jako kanclerz rozsądku, który zapobiega niekontrolowanej eskalacji” – podkreśla dziennik.

„Weser – Kurier” z Bremy uważa, że „Mützenich i jego towarzysze powinni zrezygnować ze wszystkich fantazji o zamrożeniu konfliktu i zamiast tego pracować nad zacieśnieniem szeregów sojuszników na Zachodzie. Dopiero gdy Putin zrozumie, że nie może skutecznie przetrwać przeciwko wsparciu gospodarczo i militarnie przeważającego Zachodu, przestanie używać broni. Język potęgi jest jedynym, który Putin rozumie”.

Natomiast „Neue Osnabrücker Zeitung” jest zdania, że w ostatnich tygodniach było wystarczająco dużo werbalnej eskalacji i teraz pora na czyny. „Kanclerz Olaf Scholz ponownie głośno potwierdził, że nie pozwoli się Putinowi na przesuwanie granic w Europie i narzucanie prawa silniejszego. Obiecać, ale potem nie zrobić tego, co konieczne, jest nieodpowiedzialne. Od dawna wiadomo, że Ukrainie brakuje wielu rzeczy, aby jej obrona mogła się utrzymać. To, że Niemcy, że Europa, nie chcą lub nie są w stanie tego dostarczyć, zakrawa na farsę” – konstatuje dziennik regionalny.

***

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.