-
Niemiecka policja w Berlinie zatrzymała trzecią osobę podejrzaną o związek z podpaleniem bazy Starlinków na Mazowszu, którą jest kobieta.
-
Według informacji z RMF FM i niemieckiego dziennika 'Bild’ zatrzymana kobieta mogła być kierowcą dwóch wcześniej zatrzymanych obywateli Turcji.
-
Do pożaru naziemnej stacji Starlinków w miejscowości Wola Krobowska doszło 23 września, a polska prokuratura zdecyduje, czy wystąpić z wnioskiem o wydanie kobiety do Polski.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jako pierwsze o sprawie informowało RMF FM. Zatrzymana kobieta miała pomagać w przeprowadzeniu akcji sabotażowej. Najprawdopodobniej była kierowcą dwóch zatrzymanych wcześniej obywateli Turcji.
Według niemieckiego dziennika „Bild” do zatrzymania doszło w berlińskiej dzielnicy Spandau.
Sprawę ma teraz ocenić polska prokuratura, która zbada udział zatrzymanej w zdarzeniu, a następnie zdecyduje, czy wystąpić do niemieckich władz z wnioskiem o wydanie kobiety do Polski.
Podpalenie stacji Starlink. Zatrzymano dwóch obywateli Turcji
Do pożaru naziemnej stacji Starlinków w miejscowości Wola Krobowska w powiecie grójeckim na Mazowszu doszło 23 września. Od początku pojawiały się informacje, że na miejscu mogło dojść do podpalenia w ramach akcji sabotażowej.
Operatorem uszkodzonej stacji jest firma Exatel, czyli państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z elementów dostarczających przesył internetowy przez Polskę dla Ukrainy.
W związku ze zdarzeniem zatrzymano wcześniej dwie osoby. To obywatele Turcji – 34-letni Muslum T. oraz 38-letni Umit E.
„Na zlecenie polskich służb niemiecka policja zatrzymała dwóch obywateli tureckich podejrzanych o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości” – informował premier Donald Tusk.
-
Pożar Starlinków na Mazowszu. Jest komunikat prokuratury, mowa o sabotażu
-
Pożar stacji bazowej Starlink w Polsce. Za co odpowiada?


