Potrzebę zmian w Trybunale Konstytucyjnym koalicja rządowa podnosiła jeszcze przed zaprzysiężeniem. Mówił o tym w listopadzie 2023 roku między innymi Borys Budka. Według niedawnych ustaleń „Gazety Wyborczej” rewolucja w sądzie konstytucyjnym miała rozpocząć się już na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które potrwa od 7 do 9 lutego. Wówczas w porządku obrad miałyby znaleźć się projekty rządowych uchwał dotyczące TK. Jeden z nich miałby także unieważnić wybór sêdziów. Wiele wskazuje jednak na to, że z rozprawieniem się z trybunałem Julii Przyłębskiej politycy koalicji będą musieli jeszcze poczekać. 

Zobacz wideo
Zdecydowana deklaracja Tuska w sprawie sądownictwa: Nie ustąpię, ani na krok!

Nieoficjalnie: Rewolucja w TK odłożona w czasie. Nie ma porozumienia w koalicji

Część polityków koalicji rządzącej opowiedziała się za przełożeniem sprawy związanej z rewolucją w Trybunale Konstytucyjnym. Jednym z nich jestSzymon Ho³ownia. Marszałek Sejmu w trakcie rozmowy z dziennikarzami na Litwie dał do zrozumienia, że koalicjanci nie osiągnęli w tej kwestii porozumienia. – Decyzje w sprawie uchwał dotyczących Trybunału Konstytucyjnego jeszcze nie zapadły. Nie zanosi się na to, by Sejm miał się tą sprawą zająć na najbliższym posiedzeniu – powiedział w poniedziałek (5 lutego) w Wilnie lider Polski 2050. Mimo to zaznaczył, że sprawa TK jest „paląca”. 

Hołownia to jak się okazuje nie jedyny polityk przeciwny wprowadzeniu zmian, które mogą okazać się zbyt pochopne. Podobnego zdania są przedstawiciele środowiska Ludowców. – Nie ma zgody co do tego, czy iść w tej sprawie ścieżką stricte prawną, czy dodawać do tych uchwał jeszcze elementy publicystyki politycznej. To jest niezwykle istotne i tu nie ma na razie porozumienia – powiedział anonimowy polityk PSL w rozmowie z Onetem. 

Artykuł jest aktualizowany…

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.