Tegoroczny sezon reprezentacyjny wzbudza wśród kibiców mnóstwo emocji od samego początku. Wszystko dlatego, że każdy z niecierpliwością czeka na igrzyska olimpijskie, najważniejszą sportową imprezę czterolecia. Przed igrzyskami jednak też jest o co grać, bo Polacy walczą o zachowanie pozycji lidera rankingu FIVB i obronę trofeum w Lidze Narodów. Przed rozpoczęciem tych rozgrywek biało-czerwoni przegrali sparing z Niemcami 1:3 oraz pokonali Ukrainę 4:0 (rozgrywano dodatkowego seta). Już wtedy było widać, że selekcjonerowi zależy na zwycięstwie w dosłownie każdym spotkaniu.

Nikola Grbić szalał przy linii bocznej

Po nieudanym meczu towarzyskim z Niemcami Serb krótko opowiedział, że dla niego wynik ma znaczenie i to niezależnie od rangi spotkania. W teorii sparingi, czy też nawet mecze Ligi Narodów mogłyby zejść na drugi plan, ale takich myśli nie ma w głowie selekcjonera reprezentacji Polski

– Zawsze ważny jest dla mnie wynik meczu. On zależy jednak od tego, jak gramy. Gdy to robimy źle, to przegrywamy, a zwłaszcza w pojedynkach z takimi rywalami jak Niemcy – podkreślił Grbić w poprzednim tygodniu tuż po meczu towarzyskim z Niemcami.

Już wtedy Serb emocjonalnie reagował na boiskowe wydarzenia, a to samo można było zobaczyć podczas ostatniego spotkania z Kanadą. W pierwszym secie biało-czerwoni popełnili aż 10 błędów, a rywale wygrali 25:18. Grbić wychodził z siebie, a chwilami aż przecierał oczy ze zdumienia, gdy widział, co się dzieje na parkiecie. Później Polacy włączyli piąty bieg i ostatecznie wygrali cały mecz 3:1.

Bez taryfy ulgowej od Grbicia

Serb nauczył polskich siatkarzy tego, że zacięcie o zwycięstwo należy walczyć w każdym spotkaniu. Nie ma taryfy ulgowej i solidną reprymendę zawodnicy mogę przyjąć nawet podczas pojedynków niższej rangi. Być może jest to pewien sposób przygotowania do tego, co najważniejsze w tym sezonie, czyli igrzysk olimpijskich.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.