W środę, 27 marca Sławomir Nitras wziął udział w programie „Gość Radia ZET”. Na antenie odniósł się do akcji służb w domu Zbigniewa Ziobry i innych polityków Suwerennej Polski. – Oni traktowali pieniądze publiczne jak swoje prywatne i dzisiaj spotyka ich za to kara – powiedział.

Przeszukanie domów polityków Suwerennej Polski

Minister sportu i turystyki przyznał, że nie wierzy relacjom posłów, którzy twierdzą, że podczas przeszukania w domu byłego szefa MS nie znajdowała się żadna reprezentująca go osoba. – Poczekajmy, to wejście na pewno jest nagrywane, wszystko jest dokumentowane – zachęcał.

Skomentował także zarzut związany z niepowiadomieniem Ziobry o planowanych działaniach służb. – Do mnie, kiedy wchodzono do moich współpracowników, zatrzymywano im telefony, komputery, a minęło siedem lat i nikt nie postawił ani im, ani mi żadnych zarzutów, też nikt nie dzwonił – zauważył. Stwierdził również, że liczba osób, które zostały niesprawiedliwie potraktowane przez posła Suwerennej Polski, „odbiera mu prawo do skarżenia się”.

Sławomir Nitras o zaufaniu do służb

– Jak ja widzę panów Ziobrę, pana Mateckiego, pana Jakiego, jak oni płaczą nad tym, że są łamane ich prawa obywatelskie, to myślę, że powinni pamiętać o wszystkich niewinnie oskarżonych przez nich, którzy latami cierpieli, których nikt nie przeprosił, a nie był w stanie nikt udowodnić ich winy – kontynuował.

Nitras powiedział również, że jego zdaniem Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki „będą pod oskarżeniami”, a zarzuty z pewnością zostaną sformułowane wobec ich bliskich współpracowników, którzy „podejmowali formalne decyzje”. – Mam zaufanie do służb i wiem, że z Funduszu Sprawiedliwości wyprowadzono według NIK 200 mln zł. Powiedzmy wprost – ukradziono 200 mln zł – dodał.

Minister skomentował też kontrowerjse wokół Dariusza Mateckiego. – Rząd PiS dla animatorów sportu na orlikach, dwa i pół tysiąca ludzi w całej Polsce, w zeszłym roku dał 20 mln zł. To jest taka kwota, jaką dwie fundacje pana Mateckiego dostały z tzw. Funduszu Sprawiedliwości – zauważył. – Dwa i pół tysiąca pracowników na orlikach i jeden Matecki z dwoma kolegami na hejt w internecie, na spoty partyjne i na farmy trolli – podsumował.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.