-
Waldemar Żurek zarzucił Karolowi Nawrockiemu celową manipulację przy zestawieniu aktu powołania sędziego i ślubowania w Trybunale Konstytucyjnym.
-
Karol Nawrocki podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że sędzią w Polsce można zostać tylko po złożeniu przysięgi wobec prezydenta.
-
Wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa spór dotyczący ślubowania nowych sędziów, m.in. Macieja Berka, który złożył przysięgę w obecności marszałka Sejmu po odmowie zaproszenia przez prezydenta.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w poniedziałek opublikował wpis na platformie X, w którym skomentował wystąpienie Karola Nawrockiego podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich i asesorskich w Pałacu Prezydenckim.
„Prezydent wręczył dziś nominacje sędziowskie i przy okazji znów próbował napisać Konstytucję od nowa” – napisał minister sprawiedliwości.
Nominacje sędziowskie. Żurek odpowiada Nawrockiemu
Żurek odniósł się w ten sposób do słów prezydenta, który przekonywał, że sędzią w Polsce można zostać wyłącznie po złożeniu przysięgi w obecności głowy państwa. Minister podkreślił, że nie można utożsamiać aktu powołania sędziego ze ślubowaniem składanym przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
„Gdy zrównuje akt powołania sędziego ze ślubowaniem w Trybunale Konstytucyjnym, nie myli pojęć. Celowo manipuluje” – ocenił szef resortu sprawiedliwości.
Minister podkreślił, że „zasada ustrojowa jest prosta”. „Sędziów sądów powszechnych powołuje Prezydent, natomiast sędziów Trybunału wybiera Sejm” – wyjasnił.
„Głowa państwa wykonuje potem swój ustawowy obowiązek i odbiera od wybranego sędziego Trybunału ślubowanie. Pałac Prezydencki nie ma w tej procedurze żadnego głosu decyzyjnego” – oznajmił Żurek.
Nawrocki: Nie ma innej drogi. Prezydent o przysiędze sędziów
Słowa ministra Waldemara Żurka to komentarz do słów Karola Nawrockiego podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich i asesorskich w Pałacu Prezydenckim. Prezydent mówił wówczas, że od 1989 roku, mimo kolejnych kryzysów społecznych, politycznych i geopolitycznych, tysiące sędziów składało przysięgę w obecności prezydenta RP.
– Nie ma innej drogi w Polsce, nie ma innego doświadczenia ustrojowego, nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią Rzeczypospolitej Polskiej, jak ten, aby złożyć przysięgę wobec prezydenta RP, a więc w obecności prezydenta – stwierdził.
Prezydent podkreślił również, że wręczenie nominacji jest wyrazem uznania dla pracy sędziów oraz szacunku państwa wobec pełnionych przez nich obowiązków.
– Dzisiaj wysyłam jasny sygnał, że ta grupa sędziów, która jest w Sali Kolumnowej, oficjalnie została sędziami Rzeczypospolitej Polskiej, bo wybrany z woli narodu prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zdecydował w uznaniu wielkiego szacunku i państwa zaangażowania i ciężkiej pracy – powiedział Nawrocki.
Prezydent kontra rząd. Polityczna walka o Trybunał Konstytucyjny
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa od marca, kiedy Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów. Prezydent zaprosił dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka – którzy złożyli ślubowanie w jego obecności. Pozostałych czworga: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską i Macieja Taborowskiego, nie zaproszono z powodu wskazywanych przez Kancelarię Prezydenta błędów przy ich wyborze.
9 kwietnia złożyli oni ślubowanie w Sejmie, a następnie przekazali pisemne roty do Kancelarii Prezydenta, jednak nie objęli urzędów. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, że nie uznaje tego za ślubowanie „wobec prezydenta”. W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę, który złożył ślubowanie w obecności prezydenta pod koniec lipca.
4 września Sejm wybrał na sędziego TK Macieja Berka, wcześniej ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Jego kadencja miała rozpocząć się w połowie września, jednak Kancelaria Prezydenta nie zaprosiła go do złożenia ślubowania. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które – jak twierdził – pozostały bez odpowiedzi. Przedstawiciele KPRP wskazywali natomiast na wątpliwości dotyczące spełnienia przez niego wymogów formalnych, m.in. odpowiedniego stażu pracy w zawodzie radcy prawnego. Kancelaria zwróciła się w tej sprawie do Kancelarii Sejmu.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślał, że „prezydent nie ma możliwości prawnej podważenia suwerennej decyzji Sejmu w zakresie wyboru członka Trybunału Konstytucyjnego”, ponieważ naruszałoby to podział i równowagę władz. Oczekiwał również, że prezydent niezwłocznie odbierze ślubowanie Berka. Ponieważ tak się nie stało, 14 października Berek złożył ślubowanie w Sejmie w obecności marszałka.


