Prezes firmy Anthropic Dario Amodei wezwał w ubiegłym miesiącu do spowolnienia tempa rozwoju sztucznej inteligencji, o czym pisaliśmy na Next.Gazeta.pl. Jego apel poparli właściciel SpaceXAI Elon Musk oraz dyrektor generalny OpenAI Sam Altman.

Amodei w eseju opublikowanym 12 września opisał rozwój technologiczny Chin jako poważne zagrożenie dla USA i całego świata. Opowiedział się m.in. za utrzymaniem blokady sprzedaży układów scalonych, które są wykorzystywane w smartfonach, komputerach, sprzęcie przemysłowym oraz innych produktach elektronicznych. Przedsiębiorca wyraził nadzieję, że takie rozwiązania „spowolnią postęp Chin na tyle, by znacząco zwiększyć przewagę Ameryki w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat”. Jego zdaniem będzie to okres, w którym sztuczna inteligencja stanie się kluczowym elementem rywalizacji między państwami.

Zobacz wideo Chłopaki z big techów rozgryzły tajemnicę emocji

W odpowiedzi na ten artykuł prezydent USA Donald Trump stwierdził, że jedyną barierą ochronną, której potrzebuje sztuczna inteligencja, jest „silny i inteligentny prezydent”. „Istnieje chory spisek przeciwko AI i centrom danych, a jedynym, który się z tego cieszy, są Chiny” – napisał na Truth Social. Amerykański prezydent podkreślił przy tym, że państwo, które będzie odgrywało główną rolę w obszarze sztucznej inteligencji, uzyska strategiczną przewagę nad konkurentami.

„AI stała się nową areną strategicznej rywalizacji głównych mocarstw”

W przeciwieństwie do Trumpa przedstawiciele chińskich władz dostrzegają konieczność wprowadzenia ograniczeń w rozwoju AI, choć patrzą na tę kwestię inaczej niż liderzy amerykańskich gigantów technologicznych.

Dzień po publikacji tekstu Amodeia chiński minister bezpieczeństwa państwowego Chen Yixin ostrzegł, że sztuczna inteligencja stwarza coraz poważniejsze zagrożenia dla infrastruktury krytycznej oraz bezpieczeństwa politycznego, instytucjonalnego i ideologicznego Chin. „AI stała się nową areną strategicznej rywalizacji głównych mocarstw” – napisał.

Chen zaapelował o ograniczenie ryzyka m.in. poprzez wzmocnienie kontroli nad rozwojem sztucznej inteligencji na poziomie globalnym. Chińczycy podkreślają ten aspekt, przedstawiając swoje propozycje jako próbę wyjścia na arenie międzynarodowej poza narodowe egoizmy. 

– Sztuczna inteligencja to technologia o kluczowym znaczeniu dla dobrobytu całej ludzkości. Wszystkie strony powinny wspólnie promować otwarty i inkluzywny rozwój AI dla dobra każdego. Podsycanie strachu, konfrontacja i podstępna rywalizacja tylko utrudnią wysiłki na rzecz zrównoważonego, globalnego zarządzania AI. To nie służy niczyim interesom – powiedział rzecznik MSZ Chin Guo Jiakun, pytany przez dziennikarzy o to, czy chińska przewaga w obszarze AI rodziłaby zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA.

„Chińscy deweloperzy rzadko udostępniają wyniki testów bezpieczeństwa”

„Odpowiedź Chin na postulaty dotyczące spowolnienia rozwoju AI nie oznacza lekceważenia zagrożeń. W chińskim przekazie medialnym apele o ograniczenie tempa rozwoju najpotężniejszych modeli przedstawiane są również jako potencjalny instrument utrwalania przewagi technologicznej Stanów Zjednoczonych” – zauważył w komentarzu dla Gazeta.pl prof. dr hab. Łukasz Gacek, kierownik Zakładu Chin na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ekspert przypomniał też, że we wrześniu Chiny opublikowały ramy bezpieczeństwa AI 3.0, które identyfikują ryzyko utraty kontroli nad autonomicznymi systemami, obchodzenia zabezpieczeń, a nawet ukrywania rzeczywistych możliwości przez modele.

„Jednocześnie widoczna jest rozbieżność między rosnącą świadomością zagrożeń a publiczną przejrzystością praktyk bezpieczeństwa. Chińscy deweloperzy stosunkowo rzadko udostępniają szczegółowe wyniki testów bezpieczeństwa poszczególnych wersji modeli, co utrudnia ich niezależną ocenę. Nie oznacza to braku takich testów, ale pokazuje ograniczenia zewnętrznej kontroli”  – stwierdził prof. Gacek.

Jak dodał, „to dobrze ilustruje specyfikę chińskiego podejścia”. „Z jednej strony Pekin chce kontrolować ryzyka związane z AI, a z drugiej nie zamierza hamować wyścigu technologicznego. W tym modelu silna kontrola państwa nie musi oznaczać równie dużej publicznej przejrzystości” – zaznacza ekspert. 

Chiny utworzyły Światową Organizację Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji

Podczas Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji, którą zorganizowano w lipcu w Szanghaju, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping mówił o konieczności stworzenia nowego globalnego porządku w dziedzinie AI. 

Polityk stwierdził, że otwarte oprogramowanie, w ramach którego powstają modele AI typu open source, daje „rzadką, historyczną szansę” na pogłębienie międzynarodowej współpracy technologicznej. Ostrzegł zarazem przed możliwością pojawienia się nowych nierówności związanych z dostępem do zaawansowanej technologii. Zapewnił przy tym, że Chiny chcą pomagać krajom rozwijającym się przy budowaniu ich potencjału w zakresie sztucznej inteligencji.

Dzień przed tym wystąpieniem w Szanghaju odbyła się ceremonia z okazji utworzenia Światowej Organizacji Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji (WAICO). W skład organizacji powołanej z inicjatywy Chin weszło już 29 państw, w tym m.in. Rosja. WAICO ma promować korzystanie z otwartego oprogramowania, wspierać rozwój technologiczny mniej zamożnych krajów i wzmacniać globalne zarządzanie w obszarach dotyczących AI.

Ekspert: Chiny chcą mieć wpływ na zasady rozwoju porządku technologicznego

Dr hab. Łukasz Gacek uważa, że utworzenie Światowej Organizacji Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji to próba zwiększenia wpływu Chin na kształtowanie międzynarodowych zasad rozwoju AI.

„Pekin dostrzega, że o przyszłości AI nie będą decydować wyłącznie możliwości technologiczne poszczególnych państw, ale również przyjmowane standardy bezpieczeństwa, zasady dostępu do technologii i mechanizmy współpracy międzynarodowej. WAICO ma dać Chinom możliwość budowania wokół tych kwestii szerszego porozumienia, zwłaszcza z państwami Globalnego Południa” – wyjaśnił ekspert.

„Nie jest to jeszcze instytucja, która wyznacza globalne reguły, a jej rzeczywiste znaczenie będzie zależało od zdolności przekładania deklaracji na konkretne rozwiązania. Istota chińskiej strategii polega jednak na tym, by nie ograniczać się do uczestnictwa w istniejącym porządku technologicznym, lecz mieć również wpływ na zasady, według których będzie się on rozwijał” – dodał.

Propozycja Xi Jinpinga dla krajów BRICS

12 i 13 września odbył się szczyt BRICS w New Delhi, podczas którego Xi Jinping zaproponował strefę open source w dziedzinie sztucznej inteligencji dla państw członkowskich. Plan ogłoszony przez chińskiego przywódcę zakłada m.in. stworzenie ekosystemu opartego na otwartym oprogramowaniu i wykorzystaniu tzw. LLM-ów, czyli dużych modeli językowych (ang. Large Language Model). Xi podkreślił, że BRICS powinno być pionierem w promowaniu rozwoju opartego na innowacjach.

– Nowa odsłona rewolucji naukowej i technologicznej oraz transformacji przemysłowej, reprezentowana przez sztuczną inteligencję, przynosi przełomowe odkrycia w szybszym tempie, kształtując globalny krajobraz rozwoju. My, kraje BRICS, musimy utrzymać inicjatywę w swoich rękach, zacieśnić współpracę w dziedzinie sztucznej inteligencji, wspierać otwarte oprogramowanie (…), a także wyznaczać nowe trendy i osiągać nowe szczyty w naszej praktycznej współpracy – powiedział Xi Jinping.

BRICS to organizacja międzynarodowa, w skład której wchodzi obecnie 11 państw: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, Republika Południowej Afryki, Egipt, Etiopia, Indonezja, Iran, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Cyfrowa odsłona Inicjatywy Pasa i Szlaku. Chiny tworzą spójną strategię przemysłową

Łukasz Gacek podkreślił, że propozycji Xi Jinpinga nie należy sprowadzać wyłącznie do samego udostępniania modeli językowych.

„Podczas wrześniowego szczytu Chiny zaproponowały jednocześnie współpracę nad modelami, utworzenie wspólnej platformy chmurowej, szkolenia inżynierów oraz współpracę przy tworzeniu standardów inteligentnej produkcji. Te elementy tworzą spójną strategię przemysłową. Otwarte modele mogą przyciągać użytkowników i programistów, a ich coraz szersze wykorzystanie napędzać popyt na usługi obliczeniowe, serwery i inne elementy chińskiego łańcucha technologicznego” – ocenił prof. Gacek.

Dodał, że może to być cyfrowa odsłona Inicjatywy Pasa i Szlaku, czyli realizowanego pod rządami Xi Jinpinga projektu dotyczącego globalnego rozwoju infrastruktury i współpracy gospodarczej. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, Chiny kładą coraz większy nacisk na współpracę technologiczną z państwami zaangażowanymi w tę inicjatywę.

„Zamiast eksportować przede wszystkim infrastrukturę transportową, Chiny chcą dostarczać również cyfrowe zaplecze, na którym inne państwa będą rozwijać własne zastosowania AI. Istotna jest również kwestia standardów. Jeżeli chińskie modele, narzędzia i platformy staną się powszechnie wykorzystywane w państwach Globalnego Południa, mogą stopniowo uzyskać status standardów rynkowych, nawet bez ich formalnego ustanawiania na poziomie międzynarodowym” – zauważył Łukasz Gacek.

Ekspert zwrócił przy tym uwagę na pewien paradoks. „Otwartość modeli nie musi oznaczać niezależności technologicznej ich użytkowników. Pekin może wykorzystywać otwartość oprogramowania do budowania długoterminowych powiązań gospodarczych i technologicznych, a o przewadze w AI może ostatecznie decydować nie tylko jakość modeli, lecz także to, czyje narzędzia i infrastruktura staną się fundamentem cyfrowego rozwoju innych państw” – stwierdził prof. Gacek.

Łukasz Gacek jest profesorem nauk społecznych, kierownikiem Zakładu Chin na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Pełnomocnikiem Dziekana WSMiP ds. Nauki w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Specjalizuje się w tematyce związanej ze współczesnymi Chinami. W swojej pracy badawczej analizuje m.in. podejście Chin do reformy globalnego zarządzania. Pod koniec sierpnia nakładem wydawnictwa Routledge ukazała się najnowsza książka prof. Gacka – „China in the Age of Artificial Intelligence: The Machine State”. Publikacja jest poświęcona podejściu Chin do rozwoju i wykorzystania sztucznej inteligencji.

Redagował Marcin Kozłowski

Udział
Exit mobile version