
-
Nowe prawo przeciwpożarowe. Grzywna sześciokrotnie wyższa
-
Więzienie zamiast nagany. Sprawcy podpaleń nie unikną kary
-
Kary za brak ochrony przeciwpożarowej
W piątek 2 stycznia 2026 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu wykroczeń oraz Kodeksu postępowania. Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a następnie podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego ma odstraszyć potencjalnych podpalaczy traw, lasów czy torfowisk.
Nowe prawo przeciwpożarowe. Grzywna sześciokrotnie wyższa
Nowe prawo przeciwpożarowe przede wszystkim zaostrza kary za wypalanie traw. Żeby uświadomić sobie, jak ogromny to problem, wystarczyć spojrzeć na statystyki. W 2025 roku, tylko od 1 stycznia do 30 marca, odnotowano aż 15 461 pożarów traw. W tych 35 osób zostało rannych, a sześć osób zmarło.
W pożarach traw rany odnoszą też gaszący je strażacy, a w pierwszych trzech miesiącach 2025 roku szkody odniosło dziesięciu z nich. Stąd konieczność zaostrzenia przepisów.
Co się zmieniło? Od początku stycznia zmieniono wysokość górnej granicy grzywny za sprowadzenie zagrożenia pożarowego. Po wejściu w życie nowelizacji sądy mogą wymierzać grzywnę do 30 tys. zł. Dotychczas maksymalna kara finansowa wynosiła 5 tys. zł.
To jednak nie koniec zmian, bo jednocześnie podniesiono wysokość mandatów nakładanych w postępowaniu wykroczeniowym. Tu stawki wzrosły aż dziesięciokrotnie, bo podniesiono kary z 500 zł do 5 tys. zł.
Warto nadmienić, że nowe kary nie dotyczą tylko osób, które wypalają trawy. Zaostrzenie sankcji obejmuje każde ryzykowne rozniecanie ognia w miejscach szczególnie narażonych na szybkie rozprzestrzenianie się pożaru. Na liście obok traw znajduje się także podpalanie lasów, łąk i torfowisk.
Co więcej, sąd może wymierzyć 30 tys. zł grzywny także w przypadku, gdy do pożaru nie doszło. Tak będzie w sytuacji, kiedy zaprószony ogień stwarza realne ryzyko dla ludzi, mienia lub środowiska.
Więzienie zamiast nagany. Sprawcy podpaleń nie unikną kary
Kolejna rewolucja w przepisach przecipożarowych dotyczy usunięcia kary nagany. Ta, w przypadku wypalaniu traw, okazała się nieskutecznym sposobem na odstraszenie podpalaczy.
Dlatego zmodyfikowano art. 82 Kodeksu wykroczeń. W zamian wprowadzono możliwość orzekania kary ograniczenia wolności. Zmiany obejmują paragrafy 1, 2, 4 i 5. Co się w nich znajduje? Mowa o używaniu otwartego ognia w niedozwolonym miejscu, paleniu tytoniu, który prowadzi do pożaru, czy o utrudnianiu akcji ratowniczej.
W praktyce początek 2026 przynosi ogromne zmiany. Jeżeli sąd udowodni winę, to oprócz wysokiej grzywny może ograniczyć wolność. Sprawcy nie będą już mogli liczyć na symboliczne sankcje, a to z kolei ma podnieść ciężar odpowiedzialności za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu pożarowemu.
Kary za brak ochrony przeciwpożarowej
Nowelizacja kodeksu obejmuje nie tylko samych podpalaczy. Wysoka kara grzywny lub pozbawienie wolności od początku stycznia dotyczy także osób, które nie dopełniły obowiązków w zakresie zapewnienia odpowiednich warunków ochrony przeciwpożarowej.
O kim mowa? Na liście odpowiedzialnych znajdują się właściciele, zarządcy i odpowiedzialni za przeciwpożarowe bezpieczeństwa obiektów i terenów. Ci będą odpowiadać za ewentualny brak nadzoru, nieprawidłowe zabezpieczenie terenu, czy nawet za tolerowanie działań zwiększających ryzyko pożaru.
Nowe przepisy przeciwpożarowe wskazują także, jakie są odległości od zabudowań, lasów i podobnych terenów, które należy zachować przy rozpalaniu ognia. Karalne będzie wypalanie prowadzone w odległości mniejszej niż 100 metrów od wymienionych, wrażliwych na ogień miejsc.
Warto również mieć na uwadze, że jeśli wypalanie traw powoduje utrudnienia w ruchu drogowym, to sprawca również poniesie za to odpowiedzialność. Mowa o sytuacjach, kiedy ogień powoduje zadymienie na drodze, co utrudnia poruszanie się. Takie same kary dotyczą zarówno sprawców podpaleń, jak i tych, którzy dopuścili do zagrożenia pożarowego przez zaniedbanie.
Tak więc na dotkliwe sankcje muszą liczyć zarówno osoby, które nieostrożnie obchodzą się z ogniem, a także te, które nie sprawują odpowiedniego nadzoru nad miejscem wypalania.
-
Tragedia w szwajcarskim kurorcie. Są nowe informacje ws. ofiar
-
Setki zgłoszeń w godzinę. Trudny początek roku dla strażaków

