
W skrócie
-
Trzy osoby poniosły śmierć, a pięć zostało rannych po tym, jak młodociany kierowca w Oakland wjechał samochodem w grupę pieszych.
-
Kierowca najpierw uderzył w zaparkowane auto, zjechał na chodnik i uderzył w zgromadzonych tam ludzi, a następnie próbował uciec z miejsca wypadku, lecz został zatrzymany przez świadków.
-
Policja prowadzi śledztwo, analizuje monitoring oraz relacje świadków i nie ujawnia na razie tożsamości ofiar ani sprawcy.
Do wypadku doszło tuż po godz. 23 czasu lokalnego w sobotę (po godz. 8 w niedzielę czasu polskiego) na skrzyżowaniu International Boulevard i 85th Avenue.
Jak przekazała straż pożarna z Oakland, kierowca miał poruszać się z dużą prędkością i w niebezpieczny sposób. Najpierw uderzył w zaparkowany samochód, a następnie zjechał na chodnik, gdzie wjechał w grupę osób znajdujących się przed jednym ze sklepów.
Kalifornia. Samochód wjechał w grupę ludzi na chodniku, są ofiary
Służby poinformowały, że trzy osoby zginęły na miejscu. Pięć kolejnych zostało rannych, z czego dwie są w stanie krytycznym. Wśród poszkodowanych znajduje się również kierowca auta, którego obrażenia określono jako lekkie.
Na miejsce skierowano liczne zastępy ratowników i policji. Okolica została zabezpieczona, a śledczy przez wiele godzin prowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Na razie nie ujawniono tożsamości ofiar ani sprawcy.
Świadkowie zatrzymali kierowcę po próbie ucieczki
Według lokalnych mediów oraz relacji władz, młodociany kierowca po wypadku próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Został jednak obezwładniony przez świadków i przekazany policjantom po ich przyjeździe.
Funkcjonariusze nie przekazali dotąd, czy kierowca był pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Nie wiadomo również, jakie dokładnie zarzuty zostaną mu postawione. Władze potwierdziły jedynie, że trwa intensywne śledztwo mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.
Śledczy analizują monitoring oraz relacje świadków, by ustalić przebieg zdarzeń. Według wstępnych ustaleń kierowca miał wcześniej jechać z nadmierną prędkością. Policja nie wyklucza, że kluczowe znaczenie dla sprawy mogą mieć nagrania z okolicznych kamer.
Lokalne władze apelują do kierowców o ostrożność i przestrzeganie ograniczeń prędkości.

