
-
Przesłuchanie Grzegorza Brauna w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej lekarki zostało odroczone z powodu zwolnienia lekarskiego polityka.
-
Braun miał odpowiadać za incydent w szpitalu w Oleśnicy, gdzie miał zatrzymać ginekolożkę po przeprowadzeniu przez nią późnej aborcji.
-
Prokuratura podjęła działania wobec innych uczestników sprawy, a śledztwo wobec lekarki zakończono umorzeniem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Śledczy z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu nie przesłuchają we wtorek europosła Grzegorza Brauna, który jest podejrzewany m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej ginekolożki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy. Powodem konieczności wyznaczenia nowego terminu jest fakt, że polityk przebywa na zwolnieniu lekarskim po operacji oka.
Wcześniej z tego samego powodu odwołana została poniedziałkowa rozprawa w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe. W tym przypadku chodzi o zgaszenie przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki, do czego doszło 12 grudnia 2023 roku. Tego samego dnia polityk miał skierować „strumień gaśnicy z substancją proszkową” w kierunku kobiety, która podjęła „interwencję na rzecz ochrony porządku publicznego”.
Oficjalna informacja o stanie zdrowia Brauna wpłynęła do wrocławskiej prokuratury w poniedziałek po południu. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek poinformowała, że w związku z tym przesłuchanie lidera Konfederacji Korony Polskiej zostało przesunięte.
Dodała, że „kolejny termin przesłuchania nie został jeszcze wyznaczony„. Prok. Stocka-Mycek dodała, że najprawdopodobniej odbędzie się ono albo pod koniec stycznia, albo na początku lutego.
Przesłuchanie Brauna przełożone. Miał zeznawać ws. pozbawienia wolności lekarki
Wówczas europosłowi zostaną przedstawione zarzuty w sprawie pozbawienia wolności Jagielskiej w oleśnickim szpitalu. Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku. Informowaliśmy wówczas, że Braun próbował dokonać „zatrzymania obywatelskiego” ginekolożki.
Wtargnął na oddział i zamknął się w pomieszczeniu z lekarką, uniemożliwiając jej wykonywanie obowiązków służbowych. Do tego incydentu doszło w związku z aborcją, którą Jagielska przeprowadziła na późnym etapie ciąży u jednej z pacjentek.
Sprawę ciężarnej jako pierwsza opisała w marcu ubiegłego roku „Gazeta Wyborcza”. Dziennik informował, że kobieta dowiedziała się „o poważnych wadach płodu” na późnym etapie ciąży. Wcześniej lekarze z Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi mieli ją informować jedynie o lekkiej postaci wrodzonej łamliwości kości i łagodnym przebiegu choroby.
Ostatecznie miało się okazać, że dziecko było obciążone poważnymi wadami genetycznymi. Aborcja została przeprowadzona przez lekarkę w 37. tygodniu ciąży poprzez podanie zastrzyku dosercowego, zatrzymującego akcję serca płodu.
Braun wtargnął do szpitala i dokonał „obywatelskiego zatrzymania” lekarki
Sprawa wywołała liczne kontrowersje, szczególnie wśród środowisk konserwatywnych, natomiast Jagielska przestała pracować w oleśnickim szpitalu. Do tych doniesień z zadowoleniem odniosła się m.in. działaczka pro-life Kaja Godek, która oświadczyła, że decyzja o nieprzedłużeniu umowy ginekolożki oznacza, że „wygrało życie”. Dodała także, że sytuacja w szpitalu w Oleśnicy będzie dalej „monitorowana”, aby sprawdzić, czy tam „zabijają dzieci”.
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła natomiast postępowanie w sprawie przerwania ciąży przez dr Jagielską. Było to spowodowane doniesieniami medialnymi, sugerującymi, że działanie lekarki było sprzeczne z polskim prawem.
Ostatecznie w grudniu ubiegłego roku prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie. Śledczy przekazali, że przerwanie ciąży przez Jagielską oraz jej inne działania związane z tą procedurą „nie miały znamion czynu zabronionego”.
Braun miał zeznawać w prokuraturze. Przedstawił zwolnienie lekarskie
W połowie listopada Parlament Europejski opowiedział się za uchyleniem immunitetu Braunowi. Wniosek w tej sprawie skierował w czerwcu ówczesny prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie Cz., która odpowie za pozbawienie wolności Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas „obywatelskiego zatrzymania” dokonywanego przez Brauna.
Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

