
Węgrzy zapowiadają że będą blokować unijny pakiet pomocy dla Ukrainy, który obejmuje 90 miliardów euro pożyczki. Decyzję w tej sprawie podjął już Parlament Europejski, jednak teraz pakiet muszą zatwierdzić państwa członkowskie w ramach Rady UE. Dopiero potem Komisja Europejska będzie mogła wypłacić pierwszą transzę pożyczki, co planowano już na początek drugiego kwartału 2026 roku. Warunkiem poparcia pakietu przez Węgrów jest odblokowanie rurociągu Przyjaźń, którym rosyjska ropa płynęła nie tylko do Węgier, ale też Słowacji.
W sobotę ultimatum postawione przez Węgry skomentował premier Donald Tusk. Szef rządu uderzył również w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który sprzeciwia się programowi SAFE. I apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego, aby zawetował przyjętą w tym tygodniu ustawę.
„Premier Orban zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy. Zgadnijcie, kto się cieszy” — napisał premier w serwisie X.
Orban odpowiada Tuskowi
Na wpis Tuska zareagował węgierski premier Viktor Orban.
„Drogi Donaldzie, jestem odpowiedzialny za naród węgierski i za Węgry” – stwierdził. „Jeśli ktoś im szkodzi, moim obowiązkiem jest ich bronić. Tak będzie i teraz. Dopóki prezydent Zełenski nie wznowi dostaw ropy, Ukraina nie powinna oczekiwać od nas żadnego wsparcia” — oświadczył Orban.
Węgrzy uważają, że są „szantażowani” przez Ukrainę. Jak stwierdził Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto, władze Ukrainy „wstrzymują tranzyt ropy naftowej we współpracy z Brukselą i węgierską opozycją, aby wywołać zakłócenia w dostawach na Węgrzech i podnieść ceny paliw przed wyborami”. Władze Ukrainy odpowiadają jednak, że rurociąg został uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha stwierdził, że Węgrzy powinni się w tej sprawie zwrócić „do przyjaciół w Moskwie”.

