
-
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków apeluje, aby nie lajkować i nie rozpowszechniać zdjęć sóweczki z charakterystycznie nastroszonymi piórami, rozłożonym ogonem i kwadratową głową, ponieważ sygnalizuje to stres u ptaka.
-
Fotografowanie ptaków wymaga przestrzegania zasad etyki, takich jak niepodchodzenie do gniazd czy nieprzyciąganie ptaków sztucznie, aby nie wpływać negatywnie na ich zachowanie.
-
OTOP zwraca uwagę, że lajkowanie zdjęć ptaków mogących być w stanie stresu zachęca do powielania nieetycznych praktyk podczas fotografowania dzikiej przyrody.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Fotografowie podglądający ptaki w przytłaczającej większości przestrzegają etycznego kodeksu związanego z tym hobby, np. nie wabią i nie przyciągają ich sztucznie ani nie zdradzają, gdzie mają gniazda. Mówili o tym chociażby w rozmowie z Interią fotografujący ptaki Adam Dobrowolski i Bogdan Grabowski.
– Ptasiarze powinni dawać przykład ludziom, którzy ptaków na co dzień nie obserwują, może ich nie znają. I nie wiedzą, jak się zachować. Chociażby taki: ktoś będzie chciał zobaczyć z bliska gniazdo, zajrzeć do niego. To się nie powinno zdarzać. My nigdy tak nie robimy, wykonujemy zdjęcia z bezpiecznych odległości i nie podchodzimy do gniazd. Może to okazać się mylące, gdyż na zdjęciu ptak wygląda jakby był bliziutko. Ale nie jest. Pilnujemy dystansu – mówił Adam Dobrowolski-Wawrzyniak.
OTOP ostrzega przed lajkowaniem określonych zdjęć
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków zamieściło apel nie tyle do fotografów, co do ludzi oglądających zdjęcia w internecie. „Zanim polubisz zdjęcie lub zaobserwujesz konto osoby, która wrzuca zdjęcia sóweczki z głową kwadratową jak telewizor, napuszonymi piórami i ogonem rozłożonym w wachlarz, pomyśl o tym, w jaki sposób mogło powstać to ujęcie. Naucz się z nami, jak rozpoznać zestresowanego ptaka na zdjęciu i nie wspieraj takich twórców swoimi lajkami ani subskrypcją” – czytamy.
OTOP podaje, że zaniepokoić każdego z nas powinno to, gdy na zdjęciu znajdą się: charakterystyczna „kwadratowa” głowa, zwana „telewizorem”, nastroszone pióra, rozłożony wachlarzowato ogon, wyprostowana sylwetka. „To nie oznacza, że ptak pięknie zapozował. To często oznaka, że jest zaniepokojony i gotowy do obrony swojego terytorium” – alarmują przyrodnicy.
Sóweczka poluje na ptaki i jest zazdrosna
Sóweczka zwyczajna to najmniejsza z polskich sów. Jest wielkości szpaka, waży niecałe 100 gramów. Jest aktywnym i sprawnym drapieżnikiem, który poluje także za dnia. Najczęściej jej ofiary to małe ptaki jak sikory, wróble, zięby, rudziki, a nawet maleńkie mysikróliki i zniczki. Bywa też, że chwyta gryzonie i ryjówki, a nawet owady.
Zawadiacka postawa tej sowy sprawia, że jest w stanie zabić nawet ptaka większego od siebie, choćby drozda albo dzięcioła. Jest jedną z tych nielicznych sów w Polsce, które przede wszystkim gustują w ptakach, a mniej w gryzoniach.
Jest to także ptak terytorialny i zazdrosny o swe terytorium łowieckie, którego zawzięcie broni. Nie odpuści. „Niektórzy fotografowie wykorzystują to, odtwarzając głosy sów z głośników. Ptak jest przekonany, że na jego terytorium pojawił się rywal. Przylatuje, szuka intruza i pozostaje w stanie silnego pobudzenia i stresu” – informuje OTOP i zwraca uwagę na to, że charakterystyczne detale w zachowaniu i wyglądzie sóweczki mogą zdradzać taką sytuację albo inną związaną ze stresem, niekoniecznie związaną z odtwarzaniem odgłosów i sztucznych przywabianiem zwierząt.

