
-
W pobliżu ambasady USA w Oslo w nocy doszło do eksplozji, a policja prowadzi intensywne dochodzenie, zabezpieczyła teren i zwiększyła środki bezpieczeństwa.
-
Nie odnotowano informacji o osobach poszkodowanych, a śledztwo ma ustalić przyczyny wybuchu; obecnie nic nie wskazuje na zagrożenie dla osób postronnych.
-
Mieszkańcy relacjonują, że potężny huk wyrwał ich ze snu, policja apeluje o przekazywanie informacji, dotyczących nietypowych zdarzeń w rejonie Makrellbekken.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do zdarzenia doszło około godziny 1.00 w nocy w rejonie amerykańskiej placówki dyplomatycznej w dzielnicy Huseby – poinformowały norweski dziennik VG oraz agencja Reutera. Po zgłoszeniu wybuchu policja natychmiast zabezpieczyła teren wokół ambasady i rozpoczęła działania operacyjne.
– Policja prowadzi dialog z ambasadą i nie ma żadnych doniesień o rannych osobach – przekazały służby.
Przyczyny eksplozji pozostają na razie nieznane. – Na tę chwilę nie mamy informacji o tym, co dokładnie się stało, ani kto mógł być w to zaangażowany – powiedział Per-Ivar Iversen z policji w Oslo.
Oslo. Akcja policji w pobliżu ambasady USA
Wokół placówki dyplomatycznej wprowadzono zwiększone środki bezpieczeństwa. Według relacji świadków policja ustawiła blokady w promieniu około 700 metrów od budynku ambasady. Funkcjonariusze prowadzą również kontrole drogowe.
– Zatrzymują wszystkie samochody zjeżdżające w dół Holmenkollveien, świecą do środka i sprawdzają pojazdy – relacjonował jeden z mieszkańców.
Na miejscu pracują także policyjne śmigłowce, drony, psy tropiące oraz saperzy i technicy kryminalistyki.
Norwegia. Wybuch przed wejściem do ambasady USA w Oslo
Do sprawy odniosła się minister sprawiedliwości i sytuacji nadzwyczajnych Norwegii Astri Aas-Hansen. W oświadczeniu przesłanym agencji NTB podkreśliła, że zdarzenie traktowane jest bardzo poważnie.
– To niedopuszczalny incydent, który traktujemy bardzo poważnie – stwierdziła.
Dowódca akcji na miejscu Michael Dellemyr potwierdził około godziny 2.30 w nocy, że eksplozja miała miejsce przy wejściu do ambasady od strony konsulatu. Jak poinformował, odnotowano jedynie niewielkie szkody.
– Mamy pewne przypuszczenia, dotyczące przyczyny eksplozji, ale ze względu na trwające śledztwo nie możemy ich teraz ujawnić – powiedział.
Działania policji w Oslo. Ruch w pobliżu ambasady USA został wstrzymany
Policja poinformowała, że prowadzi szeroko zakrojone dochodzenie i wykorzystuje w nim znaczne siły. Śledztwo znajduje się na wczesnym etapie, a funkcjonariusze starają się ustalić dokładny przebieg zdarzeń oraz ewentualnych sprawców.
Służby apelują do mieszkańców o pomoc i przekazywanie wszelkich informacji, dotyczących nietypowych zdarzeń w rejonie Makrellbekken między północą a godziną 2.00 nad ranem.
Jak podkreślono, obecnie nic nie wskazuje na to, aby sytuacja stanowiła zagrożenie dla osób postronnych. Ulica Sørkedalsveien wciąż pozostaje jednak zamknięta dla ruchu, a policja nie podaje, jak długo potrwają utrudnienia.
Wybuch przy ambasadzie USA. Relacje świadków
Mieszkańcy okolicy relacjonują, że potężny huk wyrwał ich ze snu. Norweski dziennik VG opublikował pierwsze świadectwa osób, przebywających w pobliżu miejsca zdarzenia.
– Siedziałem i oglądałem telewizję, kiedy rozległ się huk i cały dom się zatrząsł – powiedział jeden z mieszkańców. Jak dodał, chwilę później na miejsce przyjechało co najmniej pięć do dziesięciu radiowozów.
Inny świadek relacjonował, że eksplozja była bardzo silna. – Leżałem i spałem, kiedy obudził mnie wybuch. Był naprawdę potężny. Widzieliśmy też gęsty dym od strony ambasady – opowiadał.

