
-
Pająk Nosferatu to gatunek pająka, który istnieje w Europie od dawna i nie jest szczególnie niebezpieczny dla człowieka.
-
Nazwa tego pająka pochodzi od charakterystycznego wzoru przypominającego wizerunek Nosferatu, a jego obecność była już incydentalnie stwierdzana w Polsce.
-
Dotychczasowe przypadki wykrycia pająka Nosferatu w Polsce były związane z przesyłkami, a jego ukąszenie można porównać do użądlenia osy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sformułowanie „pająk Nosferatu” jest bardzo chwytliwe, doskonale nadaje się do nagłówków i haseł. Zostało nadane zwierzęciu z uwagi na jego nietypowy rysunek na głowotułowiu, który komuś skojarzył się z wizerunkiem wampira Nosferatu ze znanego filmu „Nosferatu – symfonia grozy”. Tam w postać hrabiego Drakuli wcielił się niemiecki aktor Max Schreck, zresztą tak sugestywnie, że po premierze filmu w 1922 r. miał ciężkie życie. Ludzie uważali, że naprawdę jest wampirem.
Podobnie ludzie wierzą, że pająk Nosferatu to coś bardzo groźnego już z uwagi na tę nazwę, które de facto szkodzi zwierzęciu. Ściąga na niego uwagę, kojarzy z grozą i lękiem. Potęguje obawy, zwłaszcza że to gatunek poszerzający swój zasięg, zapewne w związku ze zmianą klimatu.
Naprawdę nazywa się Zoropsis spinimana i należy do rodziny Zoropsidae, która polskiej nazwy nie ma, ale niekiedy stosuje się przetłumaczoną z Google nazwę „fałszywe pająki wilcze” – w jej wypadku też wieje grozą, chociaż te pająki nie są nadzwyczajnie groźne. Przedstawiciele rodziny żyją na całym świecie, także w Europie, ale głównie jej południowej części. Pająk Nosferatu także jest tu spotykany.
To mieszkaniec pierwotnie obszaru śródziemnomorskiego od Półwyspu Iberyjskiego po Grecję, ale już dawno poszerzył swój zasięg. Jeszcze na początku XXI wieku dotarł do takich obszarów kontynentu europejskiego jak Szwajcaria, Francja, Austria, Węgry, a nawet Rosja czy okolice Londynu w Wielkiej Brytanii, czy Brukseli w Belgii.
To często okolice wielkich miast, co świadczy o tym, że pająk może się przedostawać na nowe tereny z pomocą człowieka. Niemiecki Związek Ochrony Przyrody (NABU) podaje, że Zoropsis spinimana pojawił się w Niemczech pierwszy raz najprawdopodobniej w 2005 r. Od tej pory jest stałym mieszkańcem kraju.
Pająk Nosferatu mieszka w Niemczech od lat
Najpierw były to rejony Duisburga, potem zachodnia i południowa część Niemiec. Teraz zaś mamy informacje o tym, że pająk Nosferatu dotarł do Meklemburgii-Pomorza Przedniego, czyli do niemieckiego landu graniczącego z Polską. Stąd prosty wniosek, że zaraz będzie w Polsce.
Tymczasem ten pająk w Polsce już jest, a przynajmniej bywał. Odnotowano go już u nas i to dwukrotnie. Pierwszy przypadek był zupełnie incydentalny – pająka Nosferatu znaleziono w styczniu 2024 r. na lotnisku Okęcie w Warszawie. Znalazł się w przesyłce nadanej z Portugalii, a pająka przejął Eko Patrol. Drugi przypadek to pająk Nosferatu znaleziony w transporcie kwiatów do marketu budowlanego w Bielsku-Białej.
Oba przypadki to incydenty i nie świadczą o występowaniu tego stawonoga w Polsce ani o tym, że poszerzył on zasięg na nasz kraj. Pająk Nosferatu jednak to może zrobić, o ile już nie zrobił. Nie jest to jednak wcale pewne ani przesądzone.
Pajęczak bowiem lubi ciepło i gdy podnoszą się temperatury w Europie Środkowej, znajduje on tutaj dobre warunki do życia. Ale tylko wtedy. Jeśli pojawi się w Polsce, czeka nas straszenie tym pająkiem, choćby jego samą nazwą. Tymczasem Zoropsis spinimana nie jest groźniejszy od innych pająków, jakie możemy napotkać. Atakuje tylko wtedy, gdy jest osaczony, a jego ukąszenie można porównać do użądlenia osy. Jad nie wyrządza człowiekowi bez alergii większej szkody.
Ten pająk, tak jak jego krewniacy, buduje naziemne pułapki na zdobycz. Napowietrznych pajęczyn nie buduje, nie należy do pająków sieciowych. Jest także wrażliwy na zimno, stąd ostrzejsze zimy w Polsce mogą go odstraszać i zatrzymać jego ekspansję. Jednak warunki panujące w Niemczech są odmienne niż w Polsce. Zoropsis spinimana w czasie spadku temperatur szuka schronienia w budynkach, także ludzkich domach. Można go tam dość często spotkać w państwach śródziemnomorskich, w których żyje na stałe.

