
„Czy w tym roku przyjadą? To pytanie coraz częściej słychać dziś w Zakopanem. Zadają je wszyscy, którzy żyją tu z obsługi gości z Bliskiego Wschodu – biura podróży, właściciele apartamentów, restauratorzy, fiakrzy” – zaczął swój wpis w mediach społecznościowych Jerzy Jurecki, wydawca Tygodnika Podhalańskiego.
W ostatnich latach obywatele krajów arabskich stanowili coraz liczniejszą grupę turystów na Podhalu. Jednak, w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie, w tym sezonie mogą już do Zakopanego nie przyjechać.
Arabskie oblężenie

