
Sprawa Patryka Jakiego dotyczy wypowiedzi, w których europarlamentarzysta zaatakował politykę rządu Mateusza Morawieckiego. W trakcie spotkania „zmień moje zdanie” polityk został zapytany, jakie są gwarancje, że po powrocie PiS do władzy „nie będzie już zadłużania kraju i nie będzie uzależniania od UE„.
Patryk Jaki tłumaczył wówczas, na przykładzie podejścia do programu SAFE, że działania partii są zupełnie inne niż w poprzednich latach.
– My twardo, mimo całej tej propagandy, tym razem twardo zachowujemy się jak trzeba i żadne sondaże, żaden szantaż finansowy, nic na nas nie wpłynie i koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Oczywiście jest kilku posłów, którzy zachowują się inaczej i warto obserwować, którzy się nie uczą i nie potrafią wyciągać wniosków – stwierdził.
Na te słowa zareagował Mateusz Morawiecki, który odebrał je jako bezpośredni atak. Patryku, skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?” – napisał w mediach społecznościowych.
Patryk Jaki przed komisją etyki PiS
Wymiana zdań pomiędzy Patrykiem Jakim i Mateuszem Morawieckim spotkała się z reakcją władz partii. W piątek rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek informował, że wypowiedzi byłego premiera, a także posłów Ireneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej będą analizowane przez partyjną komisję etyki.
Kilkanaście godzin później Bochenek przekazał w mediach społecznościowych, że partyjny organ przeanalizuje także stanowisko wygłaszane przez Patryka Jakiego.
„Po analizie zebranych materiałów pan prezes Jarosław Kaczyński zdecydował o skierowaniu sprawy także pana Patryka Jakiego do partyjnej komisji etyki” – napisał.

