
Jacek Sasin we wtorek 9 czerwca poinformował o założeniu stowarzyszenia „Po Pierwsze Polska”. „Uwagę zwrócił fakt, że ostatnim razem taka inicjatywa – ze strony Mateusza Morawieckiego – wywołała obawę u Jarosława Kaczyńskiego, że spowoduje ona rozłam w partii. Podczas czwartkowej rozmowy dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki zapytał Sasina, czy powołanie kolejnego stowarzyszenia nie jest dowodem porażki prezesa PiS.
Sasin o „pięści Kaczyńskiego”
Sasin stwierdził, że „wręcz przeciwnie”. – Nasze stowarzyszenie jest pięścią Jarosława Kaczyńskiego. To jest narzędzie prowadzenia polityki dla Jarosława Kaczyńskiego i w żadnym wypadku nie jest w żadnej kontrze do prezesa – zapewnił polityk. Jak zaznaczył, stowarzyszenie jest „pięścią do walenia we wszystkie przeszkody, które prowadzą do tego, aby wygrać najbliższe wybory i stworzyć rząd patriotyczny w Polsce”.
PiS chce zainteresować elektorat
Poseł PiS zwrócił uwagę, że jego partia boryka się z konkurencją, która zabiega o prawicowy elektorat. Jak zaznaczył, część wyborców już do niej odpłynęła. Zdaniem Sasina rozwiązaniem jest kierowanie przekazu zarówno do osób o poglądach prawicowych, jak i centrowych.
Wcześniej uwagę na to zwracał Mateusz Morawiecki. „Prawo i Sprawiedliwość wygrywało zawsze wtedy, gdy potrafiło iść szeroko – z programem dla rodzin, przedsiębiorców, rolników, młodych i seniorów. Wtedy, gdy łączyliśmy różne środowiska wokół wspólnego celu: rozwoju Polski i poprawy jakości życia ludzi. Dziś musimy do tego wrócić” – napisał były premier 15 kwietnia w kontekście swojego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Jak zaznaczył, PiS „nie może dać się wypchnąć z centrum polskiej polityki”, ponieważ „to tam rozstrzygają się dziś najważniejsze decyzje”.
Awantura o stowarzyszenie Morawieckiego
Dwa dni później Jarosław Kaczyński ocenił podczas konferencji prasowej, że „nie można doprowadzać do tego, żeby na jednej partii wyrastała druga”. – Chodzi tylko o to, żeby to nie prowadziło do takiej sytuacji, w której będziemy mieli do czynienia po prostu z pewnego rodzaju pasożytnictwem. To znaczy: przy pomocy instytucji i możliwości naszej partii będzie się tworzyło partię nową, która nie jest w tej chwili w żadnym razie potrzebna polskiej scenie politycznej. Potrzebna jest jedność PiS – powiedział wówczas prezes.
Kaczyński postawił również ultimatum: stowarzyszenie albo miejsce na listach PiS. – Jeżeli będą padały takie sformułowania, które padały niestety także z ust osób bardzo ważnych, że to jest pewna „nowa propozycja” dla pewnego typu elektoratu, to jest przedsięwzięcie partyjne w takim razie i trzeba wybrać. Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali miejsc na naszych listach nie będzie i będą wyciągane także inne wnioski wynikające ze statutu związane z tego rodzaju aktywnością – przestrzegł polityk.
Ostatecznie Morawiecki i Kaczyński poinformowali, że – na mocy osiągniętego kompromisu – Stowarzyszenie Rozwój Plus będzie działało w Radzie Ekspertów. – Pozostałe działania będą wstrzymane. To nie oznacza, że stowarzyszenie będzie zlikwidowane – powiedział prezes PiS na konferencji prasowej, która odbyła się pod koniec kwietnia. Partia miała też dalej pracować nad „rozwiązaniem problemu stowarzyszeń”.
Dziennikarka Beata Lubecka 18 maja zapytała posła PiS Jacka Ozdobę w programie „Trzy pytania na koniec dnia” w Radiu ZET, czy to prawda, że Jarosław Kaczyński zażądał likwidacji stowarzyszeń. – Zamrożenia. Precyzyjny przekaz jest taki, że zamrożenia – odpowiedział polityk.
9 czerwca w siedzibie partii powstało jednak stowarzyszenie „Po pierwsze Polska”. „Naszą misją jest wzmacnianie jedności naszej partii, aktywne wspieranie kampanii prof. Przemysława Czarnka oraz wypracowywanie rozwiązań programowych, które otworzą Polsce i Polakom drogę do bezpiecznej i pomyślnej przyszłości pod rządami Prawa i Sprawiedliwości” – napisał Sasin i zadeklarował „pełną lojalność wobec Prawa i Sprawiedliwości oraz Jarosława Kaczyńskiego”.
Redagowała Kamila Cieślik

