
-
Jacek Włosowicz został wykluczony z klubu PiS po 25 latach działalności, o czym poinformował Stanisław Karczewski.
-
Rzecznik PiS Rafał Bochenek zarzucił Włosowiczowi, że jego wypowiedzi wskazują na mentalne poparcie dla Tuska i brak reakcji na ważne sprawy społeczne.
-
Włosowicz w programie „Debata Gozdyry” podkreślał poparcie dla programu SAFE oraz krytykował sprzeciw wobec tej unijnej pożyczki.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Stanisław Karczewski poinformował o podjętej decyzji w sprawie senatora PiS Jacka Włosowicza za pośrednictwem wpisu na platformie X.
„Przed chwilą zadzwoniłem do Jacka Włosowicza i poinformowałem go o wykluczeniu z klubu PiS” – napisał
Z wykluczonym z klubu politykiem skontaktowała się następnie redakcja „Faktu”. – Nie jest mi miło, że po 25 latach poświęcania swojej pracy, czasu i pieniędzy na rozwój partii zostałem z niej wyrzucony. (…) Nie popieram tego, że partia skręca wyraźnie w prawo i przez to traci swój elektorat – skomentował.
Senator PiS wykluczony z klubu. „Mentalnie znajduje się po stronie Tuska”
„Dzisiaj rekordowo rosną ceny i rachunki, wzrasta bezrobocie, wdrażane są unijne szaleństwa, takie jak ETS2 czy umowa z krajami Mercosuru. Charakterystyczne, że te sprawy pana senatora nie zajmują” – pisał rzecznik.
„Jego dzisiejsze wypowiedzi wyraźnie pokazują, że od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska. Rolą parlamentarzysty jest praca na rzecz polskich obywateli i reagowanie, wtedy, gdy dzieje się im krzywda” – dodawał Bochenek.
„Debata Gozdyry”. Włosowicz skrytykował PiS za opór ws. SAFE
Dodajmy, że niedługo przed decyzją partii Jacek Włosowicz krytykował w programie „Debata Gozdyry” na antenie Polsat News opór opozycji wobec przyjęcia unijnej pożyczki z programu SAFE. Ponadto stanowczo potępił głosy dotyczące możliwego referendum na temat wyjścia Polski z Unii Europejskiej.
– Przez lata udowadnialiśmy sami sobie, że przynależymy do cywilizacji zachodniej, a emancypacją cywilizacji zachodniej jest obecnie Unia i tam jest nasze miejsce. Jeżeli są u nas w kraju osoby, które wyobrażają sobie, że przeprowadzą referendum i na tyle wzbudzą emocje antyunijne, albo wyjdą bez referendum, to co sobie wyobrażają? Że my dalej będziemy niezależnym, bogatym krajem? – pytał na antenie Polsat News.
– Wiele osób, które są z prawej strony, natomiast ich kariera czy życie polityczne nie są uzależnione od bycia na czołowych pozycjach w partii, przez ostatnie godziny wyraziło mi poparcie i jasno poparło poglądy, że powinniśmy skorzystać z SAFE na zasadach zaproponowanych przez komisję – dodał.
Senator podkreśli, że podtrzymuje swoje słowa ws. programu SAFE
Polityk stwierdził następnie, że liczy, iż w PiS „dojdzie do jakiegoś przewartościowania” i partia powróci na „twardą konserwatywną drogę”.
Wcześniej we wtorek senator na antenie TVN24 ocenił, że program SAFE stanowi „bardzo duży impuls finansowy i gospodarczy” dla Polski. Wyraził wówczas także niezadowolenie z obecnego kierunku partii.
Dopytywany w czwartek przez „Fakt” czy podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące pożyczki odpowiedział stanowczo. – Mam nadzieję, że pomimo weta prezydenta zostanie on (program SAFE) wdrożony, ponieważ Komisja Europejska nie wymaga ścieżki parlamentarnej. Są państwa unijne, które już rozpoczęły realizację programu – powiedział.

