PiS ujawni kandydata na premiera. Kaczyńskiemu uda się opanować wewnętrzne walki? – Wprost


Jarosław Kaczyński ma dość kłótni między politykami z własnego ugrupowania. Poprzez wskazanie kandydata na premiera zamierza ukrócić walkę „harcerzy” i „maślarzy” o wpływy i ponownie zjednoczyć partię wokół wybranej osoby. To także sposób na narzucenie nowej narracji i odwrócenie uwagi mediów od problemów Prawa i Sprawiedliwości.

PiS wskaże kandydata na premiera. Kaczyński odmieni narrację?


Do ogłoszenia nazwiska dojdzie w Krakowie w hali Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. To tam partia Kaczyńskiego ogłaszała nazwiska nieznanych szerzej Andrzeja Dudy, a następnie Karola Nawrockiego. Obaj kandydaci zaskoczyli politologów i wygrali walkę o fotel prezydencki. W tym samym miejscu ogłoszony zostanie teraz kandydat na premiera.


Jarosław Kaczyński musiał zareagować, ponieważ walki wewnętrzne wymykały się spod kontroli. Konieczne było nawet spełnienie groźby prezesa PiS i odesłanie wybranych polityków do partyjnej komisji etyki. Tak potraktowani zostali Mateusz Morawiecki, Patryk Jaki, Mirosława Stachowiak-Różecka i Ireneusz Zyska. Wcześniej za swoje wypowiedzi do komisji skierowany został też Jacek Kurski.


– Tak, szef musiał już coś zrobić, publicznie przestrzegał, a oni publicznie to zignorowali – przyznał w rozmowie z „Wyborczą” jeden z posłów PiS. – Zawieszenia nie ma, są próby wyjaśnienia. Komisja etyki jest jak zamrażarka, sprawa wpadnie, ale nie wiadomo, kiedy z niej wypadnie i z jakim efektem. W tym czasie może uda nam się pójść do przodu – dodawał inny.

Jakiego kandydata wybrał Kaczyński?


Jaki kandydat zdoła uspokoić kłótnie posłów i ostudzić ich ambicje? Każde stronnictwo chciałoby kogoś od siebie. „Wyborcza” przekonuje, że będzie to ktoś „przed pięćdziesiątką”, doświadczony, ale nie ograny politycznie. Prezydent Karol Nawrocki przyznał, że z nim nikt nazwiska nowego premiera nie konsultuje. Stwierdził jedynie, że na pewno będzie to lepsza osoba niż Donald Tusk.


„GW” przekonuje, że zbliżający się moment ujawnienia nazwiska kandydata nie uspokoił polityków PiS, a wręcz przeciwnie. „Przy Nowogrodzkiej nie zamykają się drzwi, a życzliwi donoszą na jednych i drugich” – czytamy.

Udział
Exit mobile version