Jak wynika z ustaleń Interii, artykuł pojawił się na stronie agencji w piątek rano, a po krótkim czasie został usunięty. Dziennikarze dotarli jednak do niego i ujawnili jego treść.
Pisali o możliwych działaniach Rosji wobec Litwy. Tekst szybko zniknął
RIA Nowosti informowała, że kolejna „specjalna operacja wojskowa” miałaby się odbyć na Litwie, ponieważ tamtejszy parlament zatwierdził zmianę w Konstytucji, która znosi zakaz rozmieszczania broni jądrowej na terytorium tego kraju.
Autor artykułu, Aleksander Nosowicz pisał też, że „Francja i Wielka Brytania nie ukrywają już planów rozmieszczenia głowic nuklearnych w pobliżu granic Rosji, a decyzje litewskich polityków wpisują się w dalekosiężne zamierzenia państw Europy Zachodniej”.
Zdaniem Nosowicza Europa potrzebuje kraju, który jest skłonny „do samobójczych działań i całkowicie pozbawiony rozumu”, aby odegrać rolę „pożytecznego idioty”. Tę funkcję miałaby spełnić właśnie Litwa.
W ocenie autora publikacji Zachód ma wykorzystywać państwa bałtyckie przeciwko Rosji. W podobny sposób miała być wcześniej wykorzystywana Ukraina. Miałoby to służyć rozmieszczeniu broni nuklearnej w pobliżu rosyjskich granic, co mogłoby sprowokować ją do działania.
Co rosyjskie media napisały o Polsce?
W tekście stwierdzono również, że Polska „niespodziewanie odmówiła rozmieszczenia broni jądrowej” na swoim terytorium. Nawiązano w ten sposób do słów wiceszefa MON Pawła Zalewskiego. – Chciałbym to powiedzieć bardzo jasno i otwarcie. Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium – mówił po spotkaniu z zastępcą sekretarza obrony USA ds. polityki Elbridge’em Colbym.
Autor artykułu dodał również, że „Polacy – niezależnie od tego, co się o nich sądzi – mają zdrowy rozsądek. Zdają sobie sprawę z perspektywy stania się kolejnym 'poligonem’ (po Ukrainie), na którym rosyjskie załogi rakietowe mogłyby ćwiczyć wykonywanie zadań bojowych, i nie mają ochoty przyjmować tej roli”.
Gdy tekst zniknął ze strony, w jego miejscu pojawił się komunikat, w którym poinformowano, że publikacja została wycofana z powodu braku zgodności „z poglądami redakcji, jej linią redakcyjną ani polityką państwową Federacji Rosyjskiej”.

