-
W mieszkaniu zatrzymanego na Dolnym Śląsku 66-latka znaleziono improwizowane materiały wybuchowe, kusze i przedmioty przypominające broń.
-
Mężczyznę podejrzewa się o planowanie zamachu na premiera Donalda Tuska oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i usiłowanie gromadzenia zwolenników do obalenia władzy przy użyciu siły.
-
Śledztwo ujawniło, że podejrzany poszukiwał współpracowników przez internet oraz kontaktował się z osobami o podobnych przekonaniach ideologicznych.
-
Mężczyźnie przedstawiono dziewięć zarzutów, a prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowy areszt ze względu na obawę popełnienia poważnego przestępstwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Do Służby Ochrony Państwa została skierowana wiadomość przez osobę anonimową, do której dołączone zostało nagranie z rozmowy dokonanej przez osobę informującą, sygnalistę, z mężczyzną, obywatelem Polski, lat 66 lat, mieszkańcem Wrocławia – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
– W ramach rozmowy, która została zarejestrowana i przekazana, mężczyzna ten informował, iż poszukuje osób i gromadzi wokół siebie osoby, które mają takie same przekonania ideologiczne jak on, zmierzające do obalenia ustroju w Polsce, do zmiany władzy przy użyciu siły – poinformował rzecznik.
Groził zamachem na Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka- Kamysza. Nowe informacje z prokuratury
Jak mówił prokurator Skiba, wokół mężczyzny skupiła się grupa kilkuset osób „różnej płci i w różnym wieku”. Z ustaleń wynika, że podejrzany szukał ich w internecie.
– Ogłaszał się, wskazywał na potrzebę siłowego rozwiązania w zmianie władzy, wypowiadał się bardzo negatywnie na temat zarówno prezesa Rady Ministrów, ministra obrony narodowej, jak i członków Rady Ministrów – wskazał rzecznik.
SOP przeprowadziła przeszukanie „w mieszkaniu wytypowanym w oparciu o informacje przekazane przez anonimowego informatora”. – W trakcie tych czynności ujawniono kilkanaście przedmiotów (…). Ustalono, że są to improwizowane materiały wybuchowe – poinformował Skiba.
Wstępna ocena biegłych wskazuje, że są to „urządzenia wybuchowe o charakterystyce podobnej do granatów odłamkowych”. Ponadto w mieszkaniu ujawniono „kusze, dużą ilość metalowych bełtów o ostrych zakończeniach, przedmioty przypominające broń, które wstępnie zostały zakwalifikowane jako broń albo alarmowa, albo o charakterze pneumatycznym”.
Dziewięć zarzutów dla mężczyzny planującego zamach na premiera i szefa MON
Wyniki przeszukania mieszkania pozwoliły ocenić, że służby „mają już do czynienia z przejściem z zamiaru do formy pewnych przygotowań”. – Zwłaszcza, że jak wynika z nagrania, mężczyzna już pozyskał osoby posiadające broń do współpracy z nim oraz chciał pozyskać adresy poszczególnych polityków w Polsce – mówił prok. Skiba.
66-latkowi przedstawiono dziewięć zarzutów dotyczących między innymi „czynienia przygotowań do obalenia przemocą organu konstytucyjnego, prezesa Rady Ministrów, przy użyciu materiałów wybuchowych”, za co grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. – Stwierdził, że nie rozumie tych czynów, wskazał na bardzo dużą liczbę schorzeń, nie tylko fizycznych, ale i psychicznych, stosowną do wieku, jak również stwierdził, że być może będzie wyjaśniał w przyszłości, po konsultacji z adwokatem, który do tej chwili nie został ustanowiony – przekazał rzecznik stołecznej prokuratury.
Do sądu trafił wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny, co zostało uzasadnione „nie tylko obawą mataczenia w tej sprawie, ale przede wszystkim groźbą popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, zwłaszcza, że taka groźba była wskazywana przez tego podejrzanego”. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na środę.
66-latek zatrzymany na Dolnym Śląsku. Planował zamach
Wiadomość o możliwej próbie zamachu na premiera oraz wicepremiera otrzymała w niedzielę Służba Ochrony Państwa (SOP) – Człowiek, który nas o tym poinformował, przekazał dokładną informację, kto chce takiego niecnego aktu się dopuścić – mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Minister przekazał, że mowa o osobie wywodzącej się „z bardzo radykalnych grup”, która „nawiązuje bardzo radykalne kontakty poprzez internet z różnymi osobami”. W związku z tymi doniesieniami w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie z udziałem policji, SOP oraz ABW.
Tego samego dnia w godzinach popołudniowych służby zatrzymały podejrzewanego mężczyznę na Dolnym Śląsku. W poniedziałek około godziny 13:30 przewieziono go do Komendy Stołecznej Policji.


