Od 36 lat Polacy mają gwarantowaną pensję minimalną. Ustawowo należy się ona każdemu zatrudnionemu na pełnym etacie pracownikowi, bez względu na wykształcenie – mniej po prostu zarabiać w Polsce nie można.


Zgodnie z polskim prawem rząd co roku ma obowiązek negocjować i ustalać nową stawkę minimalną w ramach Rady Dialogu Społecznego. Pracodawcy dowiadują się z wyprzedzeniem, ile więcej będą musieli zapłacić swoim pracownikom w kolejnym roku. Wysokość podwyżki zależy m.in. od wzrostu PKB i inflacji.


Od 2027 roku płaca minimalna ma wynieść 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa 32,30 zł.

Miliardy na wyższe pensje etatowców. Duzi dołożą mniej


Każdy, kto pracuje za minimalną pensję w przyszłym roku dostanie w sumie 1728 zł brutto więcej. Gospodarstwa domowe zyskają na tym w sumie 2 mld 208,5 mln zł. Na ponad 15 mln pracujących Polaków, ponad 6 mln pracuje na etacie.


Ile przedsiębiorcy muszą wysupłać na rządową podwyżkę? Grube miliony. Z rządowej Oceny Skutków Regulacji wynika, że podwyżka płacy minimalnej będzie kosztować duże przedsiębiorstwa w 2027 roku 321,2 mln zł, a sektor małych i średnich przedsiębiorstw – aż 2 mld 912,2 mln zł.


Rząd jest świadomy, że taki wydatek może oznaczać mniejszą zdolność i chęć do inwestowania oraz do tworzenia nowych miejsc pracy. W ciągu ostatnich 10 lat minimalne wynagrodzenie wzrosło o 3056 zł – z 1750 zł w 2015 roku.

Więcej do wydania. Pensja minimalna podratuje polską gospodarkę


Do sektora finansów publicznych na pensje urzędników i administracji też trzeba będzie dołożyć. „Szacuje się, że podwyższenie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę do kwoty 4950 zł spowoduje wzrost wydatków budżetu państwa w 2027 r. o ok. 424,7 mln zł w skali roku, z tytułu finansowania niektórych wynagrodzeń, składek i świadczeń, których wysokość relacjonowana jest do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę”. – wyliczył resort pracy.


Rząd co roku liczy na to, że mając wyższe pensje Polacy rzucą się w wir zakupów i pieniądze wrócą na rynek, stąd w rządowym dokumencie przewidywanie, że wyższa pensja minimalna przyczyni się do wzrostu popytu wewnętrznego, co będzie miało korzystny wpływ na polską gospodarkę.


Jak to działa? Większe zakupy, czy płacenie za więcej usług nakręca obroty lokalnych firm i przedsiębiorstw zmuszając je do utrzymania lub zwiększenia produkcji. Państwo ma z tego więcej podatków i więcej składek na ubezpieczenia społeczne (ZUS) i zdrowotne, za to firmy – chcąc zaoszczędzić i nadal być konkurencyjne – dążą do wdrażania nowych technologii i dbają o wdrożonych pracowników. Jeśli jednak wzrost pensji jest zbyt duży, firmy przerzucają koszty pracy na ceny produktów, co prowadzi do inflacji lub wzrostu szarej strefy.


Do końca 2026 roku minimalne wynagrodzenie będzie wynosiło 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa – 31,40 zł brutto.

Udział
Exit mobile version