Ewa Wanat zmarła 13 grudnia 2023 roku, ale do tej pory nie została pochowana. Zgodnie z planami, pogrzeb miał odbyć w Poznaniu, jednak według doniesień „Faktu” na przeszkodzie stanęły kwestie proceduralne. – Wciąż nie mamy aktu zgonu. Ewa została w Berlinie skremowana, ale nie możemy sprowadzić jej prochów ani zorganizować pogrzebu. Będzie to możliwe, dopiero gdy otrzymamy ten dokument – tłumaczyła „Faktowi” siostra dziennikarki, Joanna Wanat. Procedura jednak ruszyła i pojawiły się nowe informacje w tej sprawie.

Zobacz wideo
Matteo Brunetti o WOŚP. „Mamy siłę medialną” #JedenDzieńDłużej

Pogrzeb Ewy Wanat odbędzie się w Lesie Pamięci w Poznaniu. Dziennikarka spocznie w biodegradowalnej urnie

Pogrzeb Ewy Wanat odbędzie się w poniedziałek 29 stycznia w Poznaniu. Uroczystość rozpocznie się o godzinie 12:30 w domu pogrzebowym na cmentarzu miłostowskim. Następnie żałobnicy przejdą do znajdującego się na terenie nekropolii Lasu Pamięci (dokładna lokalizacja >>>), gdzie dziennikarka nie spocznie w tradycyjnej mogile z nagrobkiem, ani w miejscu przeznaczonym dla urn.

Prochy Ewy Wanat zostaną umieszczone w biodegradowalnej urnie i pogrzebane na wydzielonym terenie. Jego cechą charakterystyczną jest brak nagrobków, a nazwiska zmarłych znajdują się na specjalnych kamieniach. Bliscy mogą zostawić na nich znicze i kwiaty, lub usiąść na pobliskich ławkach. Jest to drugie miejsce umożliwiające tego rodzaju pochówek wśród poznańskich nekropolii, a w planach jest kolejne. Ponadto pomysł chcą wdrożyć inne miasta w Polsce.

„Gdyby ktoś się wybierał i zastanawiał czy 'z kwiatkiem, czy bez kwiatka’ to informuję, że zamiast kwiatów Ewa prosiła, by zasilać Instytut Dobrej Śmierci” – poinformowała siostra dziennikarki.  

Ewa Wanat wyróżniona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz wolnych mediów

Ewa Wanat była między innymi redaktorką naczelną Radia TOK FM, realizowała reportaże i filmy dokumentalne dla TVP1 i TVP2 oraz pisała dla „Wyborczej” i „Wysokich Obcasów”. W 2013 roku dziennikarka została wyróżniona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz rozwoju wolnych mediów w Polsce. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl przed śmiercią Ewa Wanat nagrała pożegnanie dla swoich przyjaciół i udostępniła je na Facebooku. – Chciałabym tylko powiedzieć, że dostałam diagnozę raka trzustki, już na bardzo zaawansowanym etapie, nieoperacyjnym. Właściwie to chyba skończę dość szybko tę opowieść, ponieważ bardzo ciężko jest mi mówić – powiedziała wówczas dziennikarka. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.