Polacy o „śmieciówkach”. Wymowne wyniki sondażu – Biznes Wprost


W środowym wywiadzie dla TVN24 ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała, że prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zostały wznowione. Jej pierwotnym założeniem było wzmocnienie uprawień tej instytucji. Inspektorzy mieli mieć możliwość zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowę o pracę.


Reforma, która jest jednym z tzw. kamieni milowych (od jego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy) miała wejść w życie wraz z początkiem tego roku. Tymczasem na przełomie roku miało dojść do awantury w rządzie w związku z planowanymi zmianami. Premierowi Donaldowi Tuskowi nie spodobało się nadanie tak szerokiego zakresu uprawnień inspektorom. Szef rządu Tusk wyjaśniał później, że „przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się kto zatrudnia byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi”. Po spotkaniu Tuska z marszałkiem Sejmu, a zarazem liderem Lewicy Włodzimierzem Czarzastym zdecydowano, że prace nad reformą będa kontynuowane. Wiadomo już, że ostateczną instancją ws. decyzji o przekształcaniu umów cywilnoprawnych w umowy o pracę ma być sąd.


Idziemy w tym kierunku, że dopóki sąd nie wyda decyzji, to decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała (…) Jesteśmy zainteresowani tym, żeby sprawy związane z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych zakończyć – powiedział Czarzasty.

Polacy o nadużywaniu „śmieciówek”


Przekonanie o zbyt częstym stosowaniu umów śmieciowych wyrażają Polacy. Dowodzi tego najnowszy sondaż SW Research dla „Wprost”. Aż 70,6 proc. ankietowanych uważa, że umowy o dzieło, czy umowy zlecenia są nadużywane. Tylko 12,3 proc. badanych jest przeciwnego zdania, a 17 proc. nie ma opinii w tej kwestii.


Powyższe dane pokazują, że polscy pracownicy oczekują zmian, które ograniczą stosowanie umów cywilnoprawnych.

Udział
Exit mobile version