Siły Obronne Izraela zaatakowały konwój humanitarny World Central Kitchen w Strefie Gazy, zginęło siedmioro wolontariuszy. Jednym z zabitych był Polak, Damian Soból. Zginęli także obywatele Australii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz Palestyńczyk. 

Zobacz wideo
Kryzys humanitarny w Gazie na niespotykaną skalę

Ambasador Izraela: „Antysemici zawsze pozostaną antysemitami”

W związku z atakiem głos zabrał ambasador Izraela w Polsce, Jaakow Liwne. „Skrajna prawica i lewica w Polsce oskarżają Izrael o umyślne morderstwo we wczorajszym ataku, w skutek którego śmierć ponieśli członkowie organizacji humanitarnej, w tym obywatel Polski. Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak twierdzi, że Izrael popełnia 'zbrodnie wojenne’ i terroryzuje organizacje humanitarne, aby zagłodzić Palestyńczyków” – czytamy we wpisie. Po czym Liwne dodał: „To ten sam Bosak, który do dziś nie zgodził się potępić masakry dokonanej przez Hamas 7 października i którego partyjny kolega, prawicowy ekstremista, zgasił gaśnicą chanukową menorę, którą zapaliliśmy w parlamencie w Warszawie”.

Na koniec, ambasador, podsumowując wpis, napisał jaki płynie z tego wniosek. „Wniosek: antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia. Również dla dobra całego świata zachodniego” – stwierdził.

Wkrótce (w celu sprostowania) do wpisu dyplomaty dodano informację kontekstową. „Konwój został trzykrotnie, celowo zbombardowany. Nie ma mowy o wypadku lub pomyłce. Działanie było umyślne” – zaznaczono pod postem.

Fala krytyki po wpisie izraelskiego ambasadora. „Ohydne zachowanie”

Wpis spotkał się z falą krytyki. „Panie ambasadorze, czy wpis w takim tonie przystoi osobie na Pana stanowisku? Polacy, którzy są zatrwożeni śmiercią osób niosących pomoc humanitarną, są jednocześnie antysemitami? W jaki sposób to się Panu połączyło? A z tym fragmentem 'Antysemici pozostaną antysemitami’ to już lekko mówiąc niesmaczne i ohydne zachowanie” – napisał Bartłomiej Wypartowicz, założyciel Raportu Wojennego i dziennikarz Defence24.pl. 

„Zamilcz. Chociaż tak uszanuj rodziców opłakujących śmierć syna powstałą w wyniku dokonania zbrodni” – skomentował dziennikarz sportowy Przemek Langier. „Bezczelny pan jest” – stwierdził z kolei Janusz Korwin-Mikke. „Brak słów. Wyjątkowa bezczelność” – skwitował historyk prof. Stanisław Żerko.

Do wpisu odniósł się także mecenas Bartosz Lewandowski. „Proszę raz jeszcze UWAŻNIE przeczytać swój wpis, Panie Ambasadorze. Napisał Pan mniej więcej coś takiego: 'Zabiliśmy Polaka – Waszego rodaka, który pomagał w Strefie Gazy. Kto śmie wskazywać, że było to umyślne zabójstwo, ten antysemita. A oprócz tego wiadomo, że Polacy to antysemici, a Izrael jest państwem demokratycznym cenionym przez Zachód'” – czytamy we wpisie.

Palestyński ambasador: Izrael, państwo okupujące, nie może być jednocześnie zabójcą, prawnikiem i sędzią

Z kolei ambasador Palestyny w Polsce, odnosząc się do ataku izraelskiej armii na konwój humanitarny, stwierdził, że jest to „niemoralna zbrodnia popełniona przez izraelską armię okupacyjną”. Mahmoud Khalifa złożył „najszczersze kondolencje” rodzinie polskiego wolontariusza oraz rodzinom pozostałych ochotników, którzy zginęli w wyniku „tchórzliwego izraelskiego aktu terrorystycznego”. „Zmarli nie byli obojętni wobec losu cywilów w Gazie i pojechali nieść pomoc humanitarną w obliczu ludobójstwa i głodu” – podkreślił ambasador. Dyplomata zwrócił także uwagę, że ochotnicy należący do amerykańskiej organizacji nie przemieszczają się bez pełnej koordynacji z armią Izraela i robią to samochodami pancernymi w sposób bezpieczny, znany armii. „Mimo to konwój stał się bezpośrednio celem” – zaznaczył Khalifa. W jego ocenie jest to terroryzm wymierzony w obywateli, organizacje międzynarodowe i kraje udzielające pomocy humanitarnej Palestyńczykom, którzy są ofiarą zbrodni ludobójstwa.

Ambasador Palestyny w Polsce wezwał do „uruchomienia zasad prawa międzynarodowego” i utworzenia bezstronnej międzynarodowej komisji dochodzeniowej w celu zbadania tej zbrodni. Zdaniem dyplomaty, absolutnie nie można zaakceptować izraelskich śledztw, gdyż są stronnicze i chronią ich morderców. „Izrael, państwo okupujące, nie może być jednocześnie zabójcą, prawnikiem i sędzią. Dla niektórych oczekiwanie na wyniki izraelskiego śledztwa oznacza zamknięcie akt i ukrycie zabójcy” – napisał ambasador. „Stanowisko i powtarzające się weta USA w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowe milczenie zachęcają Izrael do popełniania większej liczby zbrodni” – dodał. Podkreślił, że ta sytuacja musi się zakończyć, a Izrael nie może być w dalszym ciągu traktowany ponad prawem.

Konwój został zaatakowany pomimo specjalnego oznaczenia

W oświadczeniu wydanym przez World Central Kitchen napisano, że konwój humanitarny został zaatakowany pomimo tego, że był oznakowany logo organizacji niosącej pomoc Palestyńczykom. Według źródeł medycznych uczestnicy konwoju mieli również na sobie kamizelki ochronne z logo World Central Kitchen.

Organizacja po ataku natychmiast wstrzymała swoje działania pomocowe w Strefie Gazy. Taką samą decyzję podjęła współpracująca z World Central Kitchen organizacja Anera. Obie te grupy dostarczały tygodniowo około dwóch milionów posiłków do ogarniętej wojną i głodem Strefy Gazy.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.