Polak zdobył historyczny medal olimpijski! Magiczna chwila na igrzyskach – Sporty zimowe – Sport Wprost


Bieg ze startu wspólnego to wyścig biathlonowej elity. Na starcie staje bowiem najlepsza trzydziestka, ruszając w tym samym momencie i mając na horyzoncie taką samą trasę. Plus cztery strzelania, a za każde pudło dodatkowe 150 metrów biegu – czyli tzw. karna runda. Takie zamknięcie ZIO to scenariusz, który jest chyba najlepszym, który można było wymyślić właśnie w tym sporcie.


I właśnie w tej rywalizacji Tomasz Sikora zdobył pierwszy i jak dotąd jedyny medal ZIO w biathlonie dla Polski.

Tomasz Sikora z medalem olimpijskim! Tamta historia liczy już 20 lat


W 2006 roku Polak zaprezentował się na finiszu olimpijskiej rywalizacji kapitalnie. Wiele nie brakowało nawet do tytułu mistrzowskiego. Ostatecznie takowy zdobył Niemiec Michael Greis. Sikora po przebiegnięciu karnych 150 metrów, na ostatnią pętlę wybiegał w roli lidera wyścigu. Polakowi zabrakło jednak wystarczająco mocy, żeby ograć Niemca.


Sikora za swoimi plecami przywiózł jednak wielką legendę sportów zimowych. Ole Einar Bjoerndalen nie zdołał doścignąć Polaka. I choć ostatecznie Norweg w swojej karierze zdobył aż 16 medali olimpijskich (8 złotych, 4 srebrne i 2 brązowe), to polski biathlonista może się pochwalić, że przywiózł legendarnego za swoimi plecami – i to na trasie igrzysk.


Miało to miejsce dokładnie 20 lat temu, czyli 25 lutego 2006 roku, na terenie włoskiego kompleksu sportowego Cesana San Sicario.


Co do ZIO 2026, z pewnością pozytywnie można spoglądać na występ naszych biathlonistek. W sztafecie Polki w składzie: Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz – zajęły rewelacyjne 6. miejsce. Najlepsze w historii startów polskich sztafet biathlonowych na olimpijskich trasach. Dodatkowo Żuk zdołała indywidualnie zająć w sprincie 8. lokatę.


A panowie? Młoda drużyna, jedna z najmłodszych w stawce, zebrała bezcenne, olimpijskie doświadczenie. Wydaje się, że za cztery lata we Francji (ZIO 2030 we francuskich Alpach) polscy kibice mogą mieć z tych chłopaków sporą pociechę. Czy na miarę następcy Tomasza Sikory? Czas pokaże.

ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski


Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.


Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.


Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.


Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.


A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.

Udział
Exit mobile version