Policja doprowadza tych, którzy nie stawiają się przed komisjami wojskowymi

Jak czytamy na stronie Wojska Polskiego, „do kwalifikacji wojskowej są obowiązani stawić się w określonym terminie i miejscu mężczyźni, którzy w danym roku kalendarzowym kończą 19 lat”. W tym roku obejmuje ona zatem głównie mężczyzn urodzonych w 2007 r. (rocznik podstawowy). Obowiązek stawienia się dotyczy także mężczyzn z roczników 2002-2006, którzy nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności do służby wojskowej.

Wojsko wezwie też wybrane grupy kobiet. „Obowiązkowi stawienia się do kwalifikacji wojskowej podlegają kobiety posiadające kwalifikacje przydatne do służby wojskowej oraz kobiety pobierające naukę w celu uzyskania tych kwalifikacji, określone w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 13 lipca 2023 r. w sprawie wskazania grup kobiet poddawanych obowiązkowi stawienia się do kwalifikacji wojskowej (Dz.U. 2023 poz. 1520)” – przypomina armia. Kwalifikacja wojskowa w 2026 r. obejmuje 235 tys. osób. 


Zobacz wideo

Wielka armia Tuska. Kto nas obroni? [Co to będzie odc. 51]

Kwalifikacja wojskowa. Co się stanie, jeśli nie przyjdziesz na komisję?

Kwalifikacja wojskowa ogłaszana jest przez wojewodę na obszarze województwa w drodze obwieszczenia. Ogłoszenie to pojawia się nie później niż na 14 dni przed dniem, w którym zaczynają działać komisje. Wezwania, które rozsyłane są przez wójtów (burmistrzów, prezydentów miast), powinny zostać doręczone na co najmniej siedem dni przed wyznaczonym terminem stawienia się przed komisją.

„Jeżeli z ważnych przyczyn osoba wezwana nie może stawić się w wyznaczonym terminie, zobowiązana jest zawiadomić o tym właściwego wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Powinna to zgłosić najpóźniej w dniu, w którym była zobowiązana do stawienia się do kwalifikacji wojskowej oraz podać przyczyny, które nie pozwalają jej na to stawiennictwo. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) określi nowy termin stawiennictwa” – przypomina Wojsko Polskie.

Osoby, które zostały wezwane do stawiennictwa przed komisję, a nie przyszły, wojsko zgłasza do samorządów. Samorządy z kolei listę z nazwiskami przekazują policji, by ta doprowadziła wskazanych na liście przed oblicza komisji kwalifikacyjnych.

– Przekazujemy policji tylko nazwiska tych osób, które nie usprawiedliwiają swoich nieobecności. Nie przychodzą na komisje, nie dzwonią, nie piszą, nic nie wyjaśniają. Ci, którzy się z nami kontaktują i wiemy, dlaczego nie przyszli, przez policję nie są doprowadzani – powiedział PAP kapitan Przemysław Domanowski z Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji w Olsztynie.

>>>>>W Polsce mamy armię zawodową i dobrowolną zasadniczą służbę wojskową dla osób, które nigdy wcześniej nie były w armii. Chętni mogą odbyć przeszkolenie wojskowe i w przyszłości wstąpić do armii zawodowej. Więcej w tekście Doroty Roman „Kwalifikacja wojskowa to nie powołanie do służby. Jak zostać żołnierzem zawodowym?” na Wyborcza.pl>>>>>

Ile osób nie stawia się na kwalifikację wojskową?

W zakresie działania Wojskowego Centrum Rekrutacji (WCR) w Olsztynie na komisje nie stawia się 2,5 proc. z 9 tys. wezwanych osób.

– To bardzo niewiele osób. Niektóre z nich zapewne wciąż myślą, że to wezwanie jest jednoznaczne z poborem do wojska, co jest kompletnym błędem. W żadnym wypadku. Nam chodzi tylko o określenie przydatności danej osoby do służby wojskowej, zbadanie jej, nadanie kategorii zdolności do służby wojskowej. Dla wielu osób ta wizyta będzie pierwszym i ostatnim kontaktem z wojskiem w ich życiu – podkreślił kpt. Domanowski.

Dodał, że choć od kilku lat wojsko prowadzi kampanie informacyjne przed poborem, wciąż nie brak takich, którzy uważają, że jak się stawią na komisję wojskową, to pójdą do wojska tak, jak było to w PRL-u.

Jak przekazał PAP mjr Piotr Grucela z WCR we Wrocławiu, na terenie tej jednostki w podstawowych rocznikach, które powinny stawić się przed komisjami lekarskimi, frekwencja wyniosła w 2025 r. 87 proc. W przypadku starszych roczników to 30,67 proc. Łącznie w rocznikach podstawowych wezwano 5426 osób, a starszych 1642 osoby.

Mjr Grucela dodał, że stawiennictwo podczas obecnej kwalifikacji w tym roku wynosi w rocznikach podstawowych ok. 90 proc., a w starszych 44 proc., co świadczy o tendencji wzrostowej.

Nie są to dane z całego Dolnego Śląska. Teren WCR we Wrocławiu obejmuje Wrocław i powiaty: wrocławski, oleśnicki, średzki, milicki, trzebnicki, oławski i strzeliński.

Kto najczęściej się nie stawia?

Wśród samorządów, które poprosiły policję o pomoc w doprowadzeniu mężczyzn z rocznika 2002-2007 przed komisję wojskową, jest Wrocław czy mazurskie Mrągowo.

– Mamy do wtorku do godz. 12.00 doprowadzić na komisje 28 osób. Na razie nie doprowadzono ani jednej – powiedział w poniedziałkowe południe PAP oficer prasowy z Mrągowa asp. Rafał Syczew. Dodał, że doświadczenie wcześniejszych lat pokazywało, że najczęściej na komisje nie stawiali się ci, których nie ma w kraju, bo np. pracują za granicą.

Rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski powiedział PAP, że policja w całym regionie otrzymuje od samorządów takie prośby.

– W ubiegłym roku kilkanaście osób miała doprowadzić policja z Węgorzewa. Kiedyś takim doprowadzaniem zajmowała się żandarmeria, teraz za pośrednictwem samorządów robi to policja – wyjaśnił Markowski.

Burmistrz Ostródy Rafał Dąbrowski w przeszłości podpisywał listy z nazwiskami osób, które policja miała przywieźć na komisje wojskowe. – Nie jest to miły obowiązek, ale nie mamy prawa go nie wypełniać – powiedział PAP burmistrz Ostródy.

Kwalifikacja wojskowa odbywa się na podstawie m.in. ustawy o obronie ojczyzny, rozporządzenia MON i zarządzenia wojewodów. Przepisy pozwalają karać sądownie grzywnami i karami porządkowymi ludzi unikających kwalifikacji wojskowej. W olsztyńskim sądzie w ostatnich 20 latach nie było ani jednego wniosku o ukaranie osoby, która nie stawiła się na kwalifikację wojskową.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version