
We wtorek (10 marca) w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego, prezesa NBP Adama Glapińskiego i szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem finansów Andrzejem Domańskim w sprawie propozycji „polskiego SAFE 0 procent”, która ma być alternatywą dla unijnego programu SAFE.
Prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych trafił do Sejmu, ale na razie nie wiadomo, kiedy stanie się przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. Zdaniem szefa rządu „ta ustawa ma być zamiast realnych pieniędzy, które mamy ze środków europejskich”. Nazwał propozycję prezydenta programem „SAFE 0 złotych”.
„Granie bezpieczeństwem Polski”
„SAFE 0 procent” skomentował także minister finansów. „Żadnych pieniędzy w SAFE 0 nie ma. Zero złotych. Nie ma również żadnych gwarancji zysku z NBP. Jest za to pomysł zadłużenia BGK, powołania specjalnych Rad i Komitetów. Genialne. Prawdziwy SAFE na 44 miliardy euro wciąż czeka na podpis prezydenta” – napisał na portalu X Andrzej Domański.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba stwierdził, że to „granie bezpieczeństwem Polski”. „Na bezczela. Nic nie mają. Puste obietnice PiS. Program ZERO. Zero złotych. Co za nieodpowiedzialna banda! Wrócił Macierewicz 2.0” – dodał polityk.
„Pełna kompromitacja prezydenta Nawrockiego. Ustawa złożona w Sejmie nie gwarantuje ani grosza nowych pieniędzy na finansowanie polskich sił zbrojnych. Prezydencki SAFE zero złotych” – stwierdził z kolei szef kancelarii premiera Jan Grabiec. Także rzecznik rządu Adam Szłapka zwrócił uwagę, że „propozycja Pałacu to zero złotych na polską armię”.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński ocenił, że „prezydencki program finansowania armii sprowadza się do tego, że Glapiński w pelerynie pstryknie palcami i z kapelusza wyleci 185 miliardów złotych”. „Pomysł prezydenta Nawrockiego to smutny pokaz niezbyt wyszukanej magii” – podkreślił szef MSWiA.
Czytaj także na Wyborcza.pl: „Na czym ma polegać 'polski SAFE zero procent’? Bank centralny ma związane ręce, ale może próbować sztuczek księgowych”.
Pałac Prezydencki broni projektu
Szef gabinetu Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker z kolei pisze na X: „Około 180 miliardów złotych odsetek w europejskiej pożyczce SAFE to tyle co 3 lata finansowania programu 800 plus. Zamiast zapłacić zachodnim bankom za pożyczenie pieniędzy, w tym czasie można wprowadzić polski Safe 0 proc. – 185 miliardów złotych z wypłaty zysku z NBP!”.
Marcin Przydacz uderzył w Donalda Tuska. Jak stwierdził, premier „fałszywie mówi, że załatwił w Europie pieniądze”. „Nie, Panie Premierze, Pan załatwił tylko pożyczkę, która ma być spłacana przez 44 lata i za jej spłatę trzeba będzie oddać dodatkowe 180 miliardów złotych. Plus chce Pan oddać sterowanie tą pożyczką swoim kolegom z Brukseli poprzez mechanizm warunkowości. A nie lepiej zgodzić się na SAFE 0 proc., które pożyczką nie jest, a finalne decyzje będą podejmowane w Polsce?” – napisał prezydencki minister.
Przypomnijmy, że w kwestii unijnego programu SAFE to Polska ma być największym beneficjentem – polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 miliardów euro (prawie 200 miliardów złotych) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Nawrocki ma czas na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca.

