Rządowy samolot odbył w piątek (2 lutego) po godzinie 11.00 lot z Warszawy do Gdaska. Informację tę szybko podchwycili zwolennicy obecnej opozycji, którzy zaczęli snuć domysły, że premier Donald Tusk postanowił wcześniej rozpocząć weekend. Narrację tę podchwycili również niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz wideo
Tusk odpowiedział Dudzie: Byłbym usatysfakcjonowany, gdyby Rada Gabinetowa była live we wszystkich telewizjach

„Staje się coraz pracowitszy”. Politycy PiS szydzą z Donalda Tuska. Powodem lot rządowego samolotu

O locie rządowego samolotu jako pierwszy informował dziennikarz Marcin Dobski. „Polish Government leci właśnie do Gdaska” – napisał na portalu X we wpisie opatrzonym zdjęciem z serwisu Flight Radar. Informacja szybko obiegła przeciwników obecnego rządu oraz samych polityków PiS, którzy nie szczędzili krytycznych słów pod adresem premiera Donalda Tuska.

„Flight Radar w wolnej Polsce będzie siedział. Z wiekiem Tusk staje się coraz pracowitszy. Kiedyś wracał w czwartek do Trójmiasta, a teraz siedzi w Warszawie aż do piątku do 11” – ironizował Jan Kanthak, poseł Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry. „Piątek, godz. 11:09. Cały naród zaczyna weekend fajrantem swego przedstawiciela” – szydził w podobnym tonie Radosław Fogiel, poseł PiS.

CIR dementuje plotki. „Żaden z członków rządu nie był na pokładzie”

Z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Rządu wynika jednak, że lot do Gdańska miał spowodowany był usunięta niedawno usterką, a na pokładzie nie znajdował się żaden reprezentant rządu. „Był to lot techniczno-treningowy, który samolot musiał odbyć po usunięciu usterki. Żaden z członków rządu nie był obecny na pokładzie samolotu” – poinformował Wirtualną Polskę Maciej Wiewiór, zastępca dyrektora CIR.

Kancelaria Premiera poinformowała w środku stycznia o odtajnieniu tak zwanych lotów HEAD. Status ten otrzymują między innymi loty premiera, prezydenta oraz marszałków Sejmu i Senatu. Ich rejestr został utajniony w 2023 roku przez Marka Kuchcińskiego, szefa Kancelarii Premiera za kadencji Mateusza Morawieckiego. – Udostępnimy wszystkie dane, bo zasada jest taka, że jak za coś płacą podatnicy, to mają prawo wiedzieć, za co płacą i będziemy tej zasady przestrzegać – tłumaczył w mediach decyzję obecny szef KPRM Jan Grabiec. O sprawie tej informowaliśmy wcześniej w artykule „Odtajnienie danych ws. lotów HEAD. Jest komunikat Kancelarii Premiera”.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.