
Pompy ciepła to jeden z niewielu produktów, o którym można powiedzieć, że powstaje w Europie. Pompy ciepła produkuje się w ponad 300 europejskich fabrykach. W Polsce takich fabryk jest 14. W 2025 roku sprzedano w Polsce około 80 tys. pomp ciepła typu powietrze-woda. Gruntowych pomp ciepła – 6600 szt., dzięki czemu rynek tych urządzeń w Polsce wzrósł w 2025 roku o 10 proc. rok do roku – to szacunkowe dane organizacji PORT PC.
Z programu „Moje Ciepło” w ubiegłym roku dofinansowano około 12 tys. tych urządzeń w nowych budynkach, a z „Czystego Powietrza” około 6 tys. pomp ciepła w budynkach poddawanych modernizacji. Jedno z takich dofinansowań – mimo najlepszych chęci – skończyło się rozczarowaniem. Z powodu typu grzejników.
Żeliwne grzejniki wymagają starań
Jak przedstawiał sprawę na swoim koncie FB Mariusz Szczygieł, w ramach wsparcia rodzina uzyskała ponad 132 tys. zł dotacji. Pieniądze posłużyły do wymiany okien, drzwi, montażu pompy ciepła oraz wykonania częściowej termomodernizacji. Rodzina pozbyła się też przestarzałego pieca na miał węglowy. Matka, jako główny beneficjent programu, miała pokryć jedynie podatek VAT.
Instalator pompy ciepła znalazł się bardzo szybko. „Nie wspomniał, że stara instalacja z żeliwnymi grzejnikami nie nadaje się do pomp, a same pompy przy dużych mrozach sobie nie radzą. Sam ustalił moc pompy, bo my się na tym nie znaliśmy. Zrobiliśmy pierwsze dwa etapy” – opisywał sprawę syn beneficjentki.
Okazuje się, że żeliwne grzejniki (starego typu) mają mniejszą moc przy niskich temperaturach, dlatego przy pompie ciepła mogą wymagać zasilania wyższą temperaturą niż nowoczesne grzejniki, co automatycznie obniża efektywność pompy. Jeśli do tego budynek jest słabo ocieplony, lepszym rozwiązaniem może być w takim przypadku wysokotemperaturowa pompa ciepła.
Źle ocieplone domy przyczyną problemów
Rodzina nie zdążyła wykonać całej termomodernizacji. „Pani od wniosków napisała w imieniu mojej mamy pismo do WOŚiGW z prośbą o przedłużenie terminu wykonania ostatniego etapu prac, mówiąc, że z reguły się zgadzają” – brzmi dalej opowieść. Pismo zostało złożone przed terminem wykonania prac. Tymczasem rodzina zaczęła otrzymywać rachunki na wyjątkowo wysokie kwoty.
„Rachunki w tamtym roku to około 15 tys. zł. W grudniu 2025 r. i lutym 2026 r. dostaliśmy prognozy na prąd po około 4 tys. zł co dwa miesiące. Mamie emerytury brakuje na sam prąd i nie wiemy, co robić”. – opisywał sprawę uczestnik programu.
Zdaniem Pawła Lachmana, prezesa PORT PC, ogromna część polskich domów, do których trafiają pompy ciepła nadal jest pozbawiona odpowiedniej izolacji, co powoduje, że niezależnie od systemu źródła ciepła koszty ogrzewania pozostają wysokie. Szacuje, że sytuacja ta dotyczy ponad 90 proc. przypadków w programie „Czyste Powietrze”.

