-
Polska dąży do przekształcenia relacji z Filipinami w partnerstwo strategiczne, a działania te mają także zabezpieczyć relacje Warszawy z USA.
-
W agendzie rozmów z Filipinami znalazły się kwestie gospodarcze, wsparcie przedsiębiorców oraz starania o członkostwo Polski w G20.
-
Zaangażowanie Polski w regionie Azji Południowo-Wschodniej obejmuje rozwój przemysłu zbrojeniowego i budowanie wpływów, co ma znaczenie w kontekście obecności amerykańskiej w Indo-Pacyfiku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Polska jest zainteresowana podniesieniem naszych relacji z Filipinami do poziomu partnerstwa strategicznego – oświadczył Karol Nawrocki podczas spotkania z prezydentem Filipin w Manili. W dniach 5-8 października polski prezydent odwiedza kraj po raz pierwszy w ramach oficjalnej wizyty.
Na agendzie rozmów z filipińskimi partnerami były wzmacnianie wzajemnych relacji gospodarczych, wsparcie przedsiębiorców i – co opisywaliśmy w Interii, otwiera się w nowym oknie – zabiegi Warszawy o stałe członkostwo w grupie najbogatszych państw G20.
To jednak nie wszystko, bo Filipiny wpisują się w szerszą perspektywę polskiej dyplomacji. Całej, nie tylko prezydenckiej. Na Filipinach prezydentowi towarzyszy bowiem wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki.
Polska na Filipinach. Większe aspiracje i możliwości
– Polska przestaje patrzeć na obszar Azji Południowo-Wschodniej jak na kierunek egzotyczny – komentuje w rozmowie z Interią dr Łukasz Gołota z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.
– Teraz to strategiczny obszar Indo-Pacyfiku, w którym chcemy się zakotwiczyć. Polska ma coraz większe aspiracje, możliwości i globalny wymiar zagrożeń. Uświadomiła sobie, że wydarzenia w jednej części świata mogą mieć znaczenie dla innych – podkreśla nasz rozmówca.
Warszawa, Manila i Waszyngton
Dr Gołota zaznacza również, że oba kraje naturalnie łączy wspólny partner.
– Polska i Filipiny są traktatowymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych. Orbitujemy w tej samej przestrzeni wartości i wyobrażenia ładu międzynarodowego – zaznacza nasz rozmówca.
Na relacje z USA zwracał też w Manili uwagę prezydent Nawrocki.
Polska i Filipiny przywiązują szczególną wagę do strategicznych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Silna obecność amerykańska pozostaje kluczowym elementem bezpieczeństwa zarówno Europy, jak i regionu Indo-Pacyfiku.
Nie bez znaczenia jest też dołączenie Polski do Traktatu o Przyjaźni i Współpracy w Azji Południowo-Wschodniej. Dzięki temu w lipcu formalnie staliśmy się partnerem zewnętrznym ASEAN, czyli Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej, co daje przepustkę do współpracy gospodarczej z regionem.
Azjatycki argument Polski
Dr Gołota w kontekście Filipin wspomina również o „renesansie polskiej branży zbrojeniowej”.
Na miejscu przykładem jest zrealizowany kontrakt na wyprodukowane w Polsce amerykańskie śmigłowce Black Hawk. Prezydent Nawrocki w planie swojego pobytu uwzględnił wizytę w bazie lotniczej, gdzie stacjonują maszyny znad Wisły.
Wszystkie te zabiegi mają wzmocnić obecność Polski w azjatyckim regionie.
– Legendarny premier Singapuru Lee Kuan Yew mawiał, że kto rządzi Azją Południowo-Wschodnią, ten rządzi światem. W tym obszarze rzeczywiście widać rywalizację amerykańsko-chińską. Wiemy już, że bez tego regionu nie da się kontrolować światowego ładu. Wiemy też, i to ważne z polskiej perspektywy, że region ten jest ważniejszy dla Amerykanów niż teatr europejski – podkreśla rozmówca Interii.
– Polska z racji rosnących aspiracji, członkostwa w G20, większej odpowiedzialności też chce tam być obecna. Nie chcemy już być biernym obserwatorem wydarzeń, tylko chcemy mieć rzeczywisty wpływ i przełożenie na stosunki międzynarodowe w regionie. Tym bardziej, że im bardziej Amerykanie będą zaangażowani w Azji, tym mniej w Europie. Polska dzięki zaangażowaniu w Azji chce mieć argumenty i oddziaływać na swoją rzeczywistość – mówi dalej dr Gołota.
Z Manili dla Interii,
Jakub Krzywiecki


