Polskie nieruchomości w rękach cudzoziemców. Resort podał dane – Biznes Wprost


Popyt na polskie nieruchomości nie słabnie. Cudzoziemcy z coraz większym apetytem spoglądają na rodzimy rynek mieszkaniowy i inwestują zarówno w mieszkania, jak i grunty nad Wisłą. Najnowsze dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) pokazują, że w 2025 roku wydano ponad 2,1 tys. zezwoleń na zakup nieruchomości gruntowych (w tym zabudowanych domami jednorodzinnymi) oraz 669 lokali mieszkalnych i użytkowych, głównie w strefach przygranicznych.

Kto kupuje w Polsce nieruchomości?


Struktura nabywców pozostaje zbliżona do tej z poprzednich lat – wśród kupujących ponownie nie pojawili się obywatele Rosji. Najwięcej zezwoleń otrzymali obywatele Ukrainy, którym umożliwiono zakup ponad 1,4 tys. nieruchomości. Na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele Białorusi, którzy uzyskali 475 takich zgód.

– Obywatele UE zezwoleń nie potrzebują. Nie można więc wykluczyć, że taką możliwość wykorzystują Rosjanie posiadający także unijny paszport – zauważa Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.


Wyjaśnia, że w praktyce zgoda ministra spraw wewnętrznych i administracji jest wymagana przede wszystkim przy zakupie nieruchomości gruntowych oraz mieszkań położonych w strefie przygranicznej.


– Ograniczenie to obejmuje między innymi część obszaru Trójmiasta oraz Szczecin, Świnoujście i Zakopane – mówi ekspert portalu GetHome.pl.


Jak dodaje, rynek mieszkaniowy poza strefą przygraniczną pozostaje w dużej mierze dostępny dla cudzoziemców, w tym również dla obywateli Rosji. W 2025 roku nie wykazywali oni jednak większej aktywności zakupowej.

– MSWiA zarejestrowało 281 transakcji mieszkaniowych, które nie wymagały zezwolenia. To wynik aż o 24 proc. gorszy niż rok wcześniej. Mimo to Rosjanie wciąż nabywają nad Wisłą bez zezwolenia więcej mieszkań niż np. Chińczycy (112), Hindusi (214), Turcy (149) czy Wietnamczycy (82), choć te nacje wydają się liczniejsze w naszym kraju – wskazuje Marek Wielgo.

Ukraińcy dominują na rynku mieszkań


Największą aktywność zakupową w Polsce od lat wykazują obywatele Ukrainy. Trend ten utrzymuje się nieprzerwanie od 2014 roku i nie zmienił się również w ostatnim czasie.


W 2025 roku Ukraińcy nabyli bez konieczności uzyskania zezwolenia blisko 9,3 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 6 proc. rok do roku. Skala zakupów pokazuje, że dla wielu z nich Polska przestaje być jedynie przystankiem, a staje się miejscem do życia.

– Choć w Polsce wciąż przebywa ogromna liczba uchodźców z Ukrainy, to obecna skala ich zakupów nie dziwi. To naturalne, że osoby planujące zostać na dłużej chcą inwestować we własne lokum – komentuje Wielgo.

Białorusini zwalniają, ale nadal w czołówce


Drugą największą grupą kupujących pozostają obywatele Białorusi, choć w ich przypadku widać lekkie wyhamowanie. W 2025 roku liczba zakupionych przez nich mieszkań spadła o 7 proc.


– W poprzednich latach byli oni najszybciej rosnącą grupą cudzoziemców nabywających mieszkania w Polsce. Z danych MSWiA wynika, że w 2025 r. obywatele Białorusi bez zezwolenia nabyli przeszło 2,7 tys. mieszkań. W ciągu pięciu lat ich liczba podwoiła się – zauważa ekspert portalu GetHome.pl.


Jednocześnie dane pokazują, że mimo spadku dynamiki, Białorusini nadal odgrywają bardzo istotną rolę na rynku nieruchomości.

Coraz większy apetyt innych narodowości


Z najnowszego raportu wynika również, że zainteresowanie polskim rynkiem mieszkaniowym nie maleje – wręcz przeciwnie. W 2025 roku cudzoziemcy kupili w Polsce – z zezwoleniem i bez – ponad 17,7 tys. mieszkań, czyli o 2 proc. więcej niż rok wcześniej.


Na uwagę zasługuje także rosnąca aktywność obywateli Indii.

– Rosnący apetyt na mieszkania przejawiają także obywatele Indii, którzy zaczęli je kupować w 2005 r., czyli po przystąpieniu Polski do UE. Od sześciu lat robią to jednak coraz śmielej – w 2025 r. kupili mieszkania o łącznej powierzchni 16 tys. metrów kwadratowych, co oznacza wzrost o 22 proc. rok do roku i zapewniło im miejsce w czołowej piątce narodowości nabywających w Polsce najwięcej lokali – stwierdza Wielgo.

Największe miasta wciąż przyciągają


Cudzoziemcy najczęściej wybierają największe ośrodki miejskie, gdzie łatwiej o pracę i stabilne dochody. Wśród najpopularniejszych lokalizacji pozostają Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań i Gdańsk.

– Koszty nabycia mieszkań w metropoliach bywają jednak bardzo wysokie, a kredyty hipoteczne wciąż są drogie. W Warszawie i Krakowie w ubiegłym roku zanotowano spadek liczby transakcji mieszkaniowych o odpowiednio 11 proc. i 15 proc. Co ciekawe, w znajdującym się w strefie przygranicznej Gdańsku nastąpił wzrost o 28 proc., w Poznaniu – o 11 proc., a w Łodzi i Wrocławiu – o 2–3 proc. – zauważa Wielgo.


Ekspert podkreśla, że coraz częściej zakup mieszkania przez cudzoziemców nie ma charakteru czysto inwestycyjnego. To decyzja o dłuższym związaniu się z Polską.

– Dla wielu cudzoziemców Polska przestała być jedynie krajem „na chwilę”. Coraz częściej staje się miejscem, w którym chcą pracować, zakładać rodziny i zapuszczać korzenie. Zakup mieszkania jest naturalnym elementem takiej decyzji – podkreśla Wielgo.


Wskazuje też na znaczenie stabilnego rynku pracy, dostępu do edukacji oraz rozwijającej się infrastruktury miejskiej.


– W przypadku obywateli Ukrainy i Białorusi dodatkowe znaczenie mają bliskość kulturowa, językowa oraz geograficzna, które ułatwiają adaptację i codzienne funkcjonowanie – podsumowuje ekspert portalu GetHome.pl.

Udział
Exit mobile version