
„Chciałem serdecznie przeprosić Panią Poseł Paulinę Matysiak za to, że mogła się poczuć urażona moim niestosownym zachowaniem w czasie posiedzenia Sejmu. Przyznaję, że żart był niestosowny, nie na miejscu, tym bardziej, że pełniłem w tym czasie funkcję sekretarza” – napisał w oświadczeniu opublikowanym na portalu X w niedzielę wieczorem poseł KO Jacek Niedźwiedzki.
„Jednocześnie chciałem prosić, żeby nie nadawać mojemu niefortunnemu żartowi kontekstu, którego on nie zawierał. Odnosił się wyłącznie do tematyki kolejowej, o której się często wypowiada Pani Poseł. Raz jeszcze przepraszam” – dodał.
Jacek Niedźwiedzki i nietypowe zachowanie w Sejmie
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu polityk kilkukrotnie wydawał odgłosy lokomotywy, gdy Paulina Matysiak zamierzała zabrać głos na mównicy. „Pytacie mnie Państwo, co sądzę o takim zachowaniu posła sekretarza. No cóż, niewiele, ale komuś sala sejmowa pomyliła się z przedszkolem” – komentowała w ubiegłym tygodniu parlamentarzystka na portalu X. Politykowi zdarzało się to też na wcześniejszych posiedzeniach.
Jednym z głównych obszarów działalności posłanki jest transport publiczny. W Sejmie zasiada m.in. w Komisji Infrastruktury, a także Podkomisji stałej do spraw transportu drogowego, drogownictwa i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz Podkomisji stałej do spraw transportu kolejowego.
Poseł KO Jacek Niedźwiedzki ma 51 lat. To jego pierwsza kadencja w Sejmie. Jest medalistą mistrzostw Polski w badmintonie. W przeszłości był wiceprzewodniczącym rady miejskiej w Suwałkach.
Z kolei Paulina Matysiak pierwszy raz dostała się do Sejmu z list SLD w 2019 r. jako kandydatka Partii Razem. W 2023 r. ponownie uzyskała mandat. W listopadzie ubiegłego roku została skreślona z listy członków Razem. Obecnie jest parlamentarzystką niezrzeszoną.

