Potężne eksplozje w Iranie. „Bezprecedensowe” ataki na Teheran

Komunikat Sił Obronnych Izraela (IDF) o celowaniu w „infrastrukturę terrorystyczną reżimu” nastąpił krótko po relacjach agencji Fars o „straszliwych odgłosach eksplozji” w pięciu dzielnicach Teheranu. Korespondenci telewizji Al Dżazira z kolei przekazali, że skala i siła wybuchów w stolicy Iranu są „bezprecedensowe”, zwłaszcza we wschodniej części miasta. Liczba ewentualnych ofiar i skala zniszczeń nie jest znana.

Celem wspólnych uderzeń USA i Izraela na Iran stała się także stacja nadawcza w Bandar Abbas, gdzie odnotowano co najmniej jedną ofiarę śmiertelną. Al Dżazira informuje również o pożarach po ataku lotniczym w mieście Karadż, położonym w pobliżu Teheranu. Na nagraniach z tego miasta widoczne są unoszące się kolumny dymu i ognia.

Zobacz wideo Szef FBI przed inwazją na Iran zwolnił analityków znających ten kraj

Alarmy rakietowe również w innych krajach na Bliskim Wschodzie

Wiadomo również o ataku na miasto Chorramabad w zachodnim Iranie. Al Dżazira informuje o nalotach na budynki i co najmniej jednej ofierze śmiertelnej. Tej nocy ogień objął niemal cały region. Wcześniej resort obrony Arabii Saudyjskiej potwierdził strącenie pocisku balistycznego nad Rijadem, a systemy przeciwpowietrzne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zneutralizowały zagrożenie nad Abu Zabi. Również Bahrajn i Kuwejt ogłosiły alarmy rakietowe w związku z nadciągającym ostrzałem z Iranu, choć nie jest jasne, czy salwy te spowodowały bezpośrednie szkody.

Hezbollah poinformował, że w niedzielę przeprowadził 63 operacje, używając rakiet, dronów i ostrzału artyleryjskiego, przeciwko siłom izraelskim w Izraelu i południowym Libanie. Libańska grupa wydała oświadczenie o atakach w poniedziałek rano.

Z kolei wojsko amerykańskie poinformowało, że wcześniej zaatakowało zakład produkujący silniki turbinowe w prowincji Kom w północno-środkowym Iranie, wykorzystywany do produkcji dronów i podzespołów do samolotów. Elementy z tego zakładu miały być wykorzystywane przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Do amerykańskiego ataku na zakład doszło 9 marca.

Szef MAE: Obecna sytuacja jest poważniejsza niż kryzysy z lat 70.

Eskalacja konfliktu grozi paraliżem kluczowych szlaków energetycznych. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi odrzucił zarzuty o celową blokadę cieśniny Ormuz. „Wolność żeglugi nie może istnieć bez wolności handlu. Szanujcie obie albo nie oczekujcie żadnej” – oświadczył. To odpowiedź na ultimatum prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził atakiem na elektrownie, jeśli przeprawa nie zostanie otwarta.

Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ocenił bieżącą sytuację jako „poważniejszą niż kryzysy z lat 70.”. „Globalna gospodarka stoi dziś w obliczu ogromnego, ogromnego zagrożenia i mam wielką nadzieję, że problem ten zostanie rozwiązany jak najszybciej. Żaden kraj nie będzie odporny na skutki tego kryzysu, jeśli będzie nadal podążał w tym kierunku. Dlatego potrzebne są globalne działania” – podkreślił.

Czytaj także: Reżim w Teheranie jest coraz bardziej pewny swego. Cele Netanjahu i prezydenta USA zaczęły się rozjeżdżać – pisze Robert Stefanicki na Wyborcza.pl

Krzysztof Pawliszak (PAP)

Udział
Exit mobile version