Potężne eksplozje w Teheranie podczas dnia Al-Kuds. Izrael rozpoczął szeroki atak. Jedna osoba zginęła

W piątek 13 marca w centrum Teheranu doszło do serii silnych eksplozji. Według agencji AFP, powołującej się na irańską telewizję państwową, wybuchy było słychać w pobliżu miejsca, gdzie odbywał się doroczny antyizraelski i propalestyński wiec Al-Kuds. Irańska Press TV poinformowała o śmierci jednej osoby. Odgłosy eksplozji dochodziły z rejonu placów Engelab, Ferdowsi i Hidżab w centrum miasta. Jak podał portal Iran International, wybuchy miały miejsce w okolicy, gdzie odbywały się demonstracje organizowane przez władze. 

Izrael ostrzegł przed atakiem na Teheran 

Ponad godzinę przed eksplozjami izraelska armia opublikowała w języku farsi pilne ostrzeżenie dla mieszkańców stolicy Iranu. Rzecznik armii Kamal Penhasi wezwał do natychmiastowego opuszczenia dwóch obszarów w centrum Teheranu, gdzie – jak przekazano – mogła zostać zaatakowana „infrastruktura wojskowa reżimu irańskiego”. „W trosce o państwa bezpieczeństwo i dobre samopoczucie prosimy o natychmiastowe opuszczenie obszaru oznaczonego na mapie” – napisał rzecznik. Według podanych wcześniej informacji Izrael rozpoczął szerokie uderzenia na Iran w czasie obchodów dnia Al-Kuds. 

Zobacz wideo Trump może i miał na oku sukcesorów Chameneiego, ale Izrael ich zabił

Wśród uczestników wiecu był Ali Laridżani 

Na demonstracji w Teheranie pojawił się Ali Laridżani, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i jeden z najważniejszych polityków w Iranie. W rozmowie z państwową telewizją skrytykował prezydenta USA Donalda Trumpa i przekonywał, że presja zewnętrzna wzmacnia postawę Irańczyków. – Problem Trumpa polega na tym, że nie rozumie, że im bardziej będzie zwiększał presję, tym bardziej wzrośnie determinacja narodu. Ataki USA wynikają ze strachu i rozpaczy – powiedział Laridżani. 

Al-Kuds służy mobilizacji przeciwko Izraelowi 

Wiece z okazji Al-Kuds, czyli dnia Jerozolimy, zostały ustanowione po rewolucji islamskiej przez Ruhollaha Chomeiniego. W 1979 roku ogłosił on ostatni piątek ramadanu dniem solidarności z Palestyńczykami i sprzeciwu wobec Izraela.

Według analizy BBC centralnym hasłem tych demonstracji jest przede wszystkim „Śmierć Izraelowi”, a udział w nich stał się dla irańskich polityków elementem potwierdzania lojalności wobec linii władz. Podczas piątkowych modłów w Teheranie Ahmad Chatami mówił, że „morderczy reżim syjonistyczny musi zostać wyeliminowany”, a dopóki istnieją Stany Zjednoczone i Izrael, „ludzkość nie zazna pokoju”. 

Wojna Izraela i USA z Iranem trwa od 28 lutego 

Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. W ich wyniku zginął między innymi najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Teheran odpowiedział atakami na Izrael i państwa regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. 

Czytaj także: Katastrofa amerykańskiego samolotu-tankowca nad Irakiem. Nie żyją czterej członkowie załogi

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version