Pożar Krzyża Papieskiego w Warszawie. Macierewicz przedstawił własną teorię

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w Wielki Piątek przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Rzymowskiego w Warszawie zapalił się stojący przed świątynią krzyż. Stołeczna policja poinformowała, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od stojących przy krzyżu zniczy. Nie wykluczono jednak udziału osób trzecich. Wciąż trwa ustalanie szczegółów zdarzenia.

Teoria Macierewicza o pożarze Krzyża Papieskiego

Okoliczności zdarzenia wywołały szereg spekulacji. Swoją teorię dotyczącą piątkowego pożaru przedstawił także Antoni Macierewicz. Polityk uważa, że doszło do umyślnego podpalenia.

Zobacz wideo Skandal na miesięcznicy smoleńskiej! Kaczyński nazwał ludzi „śmieciami”

„Analiza śladów pożarowych wskazuje na umyślne podpalenie Krzyża Papieskiego (…). Charakter spalania sugeruje wprowadzenie do wnętrza konstrukcji cieczy łatwopalnej i jej zapalenie” – napisał w serwisie X. Macierewicz podał także rzekome dowody.

„Dowodem jest równomierne zwęglenie elementów ścianek od strony dolnej części podstawy oraz widoczne wewnątrz konstrukcji, przy jej podstawie, ślady oddziaływania płomieni. Znicze ustawione przy zewnętrznych ściankach pozostały nienaruszone, co wskazuje, że nie stanowiły źródła zapłonu. Jednocześnie podkreślam, że poszycie krzyża wykonane jest z blachy, a nie z desek” – wyjaśnił.

Kierwiński: Apostoł smoleńskiego kłamstwa

Na wpis Macierewicza zareagował szef MSWiA, Marcin Kierwiński. „Apostoł smoleńskiego kłamstwa zabiera się za krzyż… Znowu zaczną się parówki, puszki i etaciki dla szarlatanów” – napisał, nawiązując do kierowanej przez posła PiS podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.

Krzyż Papieski jest związany z odprawieniem na placu Zwycięstwa (obecnie plac marsz. Józefa Piłsudskiego) pierwszej mszy świętej w Polsce po objęciu Stolicy Piotrowej przez Jana Pawła II (2 czerwca 1979 roku). Stanął przed parafią po poświęceniu kościoła w 1999 roku.

Czytaj także: W Jedwabnem powstaje centrum informacyjne podważające zbrodnie Polaków dokonywane na Żydach – pisze na Wyborcza.pl Maciej Chołodowski.

Udział
Exit mobile version