-
Komendant Miejski Policji w Poznaniu wszczął postępowanie wyjaśniające wobec funkcjonariusza, który użył siły podczas interwencji na Osiedlu Maltańskim.
-
Nagranie z incydentu, na którym widać policjanta ściągającego protestującego z koparki, wywołało kontrowersje i jest obecnie weryfikowane przez służby.
-
Teren Osiedla Maltańskiego, który wcześniej należał do parafii, został sprzedany deweloperowi w 2026 roku za kwotę 421 milionów złotych netto.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu rozpoczęła się rozbiórka świetlicy. Na miejscu zebrali się protestujący, którzy podkreślali, że burzenie budynku jest nielegalne, a spór o nią trwa w sądzie.
Jak przekazał Interii w środę rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak służby otrzymały zgłoszenie na numer alarmowy, że na „na ogródkach przy ul. Warszawskiej jest bójka z udziałem wielu osób”.
Na miejsce wysłano kilka patroli, zdarzenia jednak nie potwierdzono. Policja legitymowała osoby będące na miejscu.
Nagrania z os. Maltańskiego w Poznaniu. Policja wydała oświadczenie
Do sieci trafiły nagrania z miejsca zdarzenia. Na jednym z nich widać policjanta, który najpierw ściąga jednego z mieszkańców z koparki, a następnie używa wobec niego siły. Na wideo nie widać, by mężczyzna stawiał czynny opór wobec funkcjonariusza i czym było spowodowane użycie takich środków przez mundurowego.
„Ocena interwencji podczas czynności wyjaśniających uwzględni jej pełny przebieg i okoliczności, w tym zasadność i sposób użycia siły. Wymaga to ustalenia, czy zachowano ustawowe zasady niezbędności i proporcjonalności” – przekazała w środę wieczorem w komunikacie wielkopolska policja.
Zapewniono również, że nagranie „zostanie rzetelnie wyjaśnione”. „Środki przymusu bezpośredniego mogą być użyte tylko zgodnie z prawem, a wykorzystanie powinno być dostosowane do sytuacji i rodzaju zagrożenia” – dodano.
W czwartek rano policja przekazała, że „Komendant Miejski Policji w Poznaniu polecił wszcząć postępowanie wyjaśniające wobec policjanta interweniującego na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu”.
Historia osiedla Maltańskiego. Kiedy powstał problem?
Historia osiedla sięga 1931 roku. Proboszcz parafii św. Jana Jerozolimskiego za Murami wydzierżawił ziemię towarzystwu ogrodów działkowych. Ludzie mieli uprawiać tam warzywa czy stawiać altany. Obowiązywał zakaz mieszkania w nich, jednak z czasem zaczęto nocować na działkach. Najpierw pojedyncze przypadki, później zaczęły powstawać regularne budynki mieszkalne.
Po wojnie parafia nie odzyskała terenu, a władze miasta pobierały od mieszkańców podatek od nieruchomości – opisywała w połowie października „Gazeta Wyborcza”.
Zwrot nastąpił w 1994 roku. Teren wykreślono wtedy z rejestru ogrodów działkowych, a ziemia wróciła pod zarząd parafii.
W 2002 roku parafia zaczęła oczekiwać od mieszkańców podpisania umowy dzierżawy. Tym, którzy nie chcieli podpisać, grożono eksmisją i opłatami za nieuregulowane korzystanie z ziemi. „Działek jest 288. Umowy podpisało 260 rodzin” – przytoczyła dane „Wyborcza”.
Do pierwszej próby sprzedaży doszło w 2021 roku, jednak umowa nie została sfinalizowana.
Umowa sprzedaży nieruchomości zawarta została w 2026 roku. Cena wyniosła 421 mln zł netto. W akcie notarialnym pojawiła się klauzula, zgodnie z którą deweloper ma postępować wobec mieszkańców „zgodnie z zasadami etyki i humanitaryzmu”.
„Formalnie ziemia należy już do dewelopera, ale archidiecezja nadal jest jej użytkownikiem i odpowiada za wyprowadzanie mieszkańców” – przekazała uwagę „Wyborcza”.
Do pierwszych eksmisji doszło w sierpniu i wrześniu. Komornik działał w asyście policji na wniosek parafii. Podczas eksmisji dochodziło do protestów.


