Prezydent: „Nie uznaję spotkania z Orbanem za swój błąd”. Wspomniał też o swoim palcu

Prezydent w piątek w Kanale Zero, pytany był o to, „czy nie żałuje popierania Orbana, który wspiera prezydenta Rosji Władimira Putina”. – Żeby kogoś poprzeć, to przede wszystkim w świecie dyplomacji, polityki, zdrowego rozsądku trzeba chyba powiedzieć: popieram konkretnego polityka, albo nie popieram – odpowiedział.

Dodał, że choć „jest człowiekiem, który popełnia błędy, to tego nie uznaje za swój błąd”. Według niego byłoby „nieeleganckie”, gdyby w Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej nie spotkał się z Orbanem, tylko dlatego, że na Węgrzech odbywała się wtedy kampania. Podkreślił przy tym, że jego wizyta na Węgrzech była związana właśnie z obchodami tego dnia i obejmowała rozmowy zarówno z prezydentem, jak i premierem Węgier.

Zobacz wideo Czarzasty uderza w Nawrockiego i PiS. „?To się nie da z pamięci ludzi wygumkować”

– Wyobraźcie sobie teraz sytuację, w której w Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej spotykam się z tylko z prezydentem Węgier, a nie spotykam się z premierem Orbanem. Czy wtedy bym poparł Petera Magyara? – pytał Nawrocki.

Nawrocki o tym, co powiedział Orbanowi

Nawrocki podkreślił, że nie wstydzi się tego, że rozmawiał z Orbanem. – Natomiast te implikacje, że ja wsparłem w jakiś wyraźny sposób Orbana, dla mnie są dalekie od logiki, szczególnie jeśli padają ze środowisk, w którym premier Donald Tusk spotykał się nie z przyjacielem Putina, tylko wielokrotnie z Putinem – stwierdził.

Co tak naprawdę dzieje się w PiS? Mateusz Morawiecki szachuje Jarosława Kaczyńskiego. Założył stowarzyszenie Rozwój Plus, ściągnął posłów, liczy szable. I wciąż zapewnia, że jest gotów do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS. Kierunkiem jest centrum. Analiza Agaty Kondzińskiej na Wyborcza.pl.

Prezydent podkreślił również, że podczas spotkania z Orbanem upomniał się o rzeczy, które „są dla Polski ważne”. Wymienił w tym kontekście m.in. środki finansowe, które „nie trafiły do Polski przez blokady Orbana”. – Pierwszy raz miałem okazję powiedzieć Orbanowi, co sądzę o Putinie i o tym, że Węgry ściągają surowce z Federacji Rosyjskiej – dodał.

Podkreślił też, że po wygranej partii TISZA pogratulował jej liderowi. Według Nawrockiego na relacje polsko-węgierskie należy patrzeć w perspektywie „głęboko państwowej, wspólnotowej i wielowiekowej”, niezależnie od tego, kto jest premierem tego kraju. Wyraził przy tym nadzieję, że takie relacje uda się utrzymać z Peterem Magyarem.

Wygrażanie palcem dziennikarzowi

W tym kontekście Nawrocki był też pytany o spięcie z dziennikarzem TVN24, który na konferencji pytał, czy prezydentowi nie przeszkadza zażyłość Orbana z Władimirem Putinem. Nawrocki naskoczył na reportera, wygrażał palcem i mówił: – Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor?

Nawrocki stwierdził, że pytanie o Orbana było „rodzajem prowokacji” i dlatego jego reakcja była „prawidłowa”. Jeden z prowadzących zwrócił uwagę na wygrażanie palcem dziennikarzowi. – Ten palec był krytykowany przez całą kampanię wyborczą, on się ze mną nie rozstał, jestem konsekwentny – mówił prezydent i dodał, że odpowiedział dziennikarzowi, by „widzowie telewizji publicznej i TVN24 usłyszeli, co Karol Nawrocki sądzi o Władimirze Putinie”.

Spotkanie wbrew rekomendacji rządu 

Pod koniec marca prezydenci Polski i Węgier Karol Nawrocki oraz Tamas Sulyok wzięli udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu (woj. podkarpackie). W drugiej części dnia rozmowy przeniosły się do Budapesztu, gdzie Nawrocki spotkał się także z premierem Węgier Viktorem Orbanem.

Wizyta ta odbyła się – jak mówił wówczas premier Donald Tusk – wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu. Szef rząd ocenił, że spotykanie się z Orbanem przed wyborami parlamentarnymi w tym kraju jest działaniem wbrew polskim interesom.

W wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę, 12 kwietnia na Węgrzech dojdzie do zmiany władzy. Po 16 latach z funkcji premiera będzie musiał ustąpić Viktor Orban (Fidesz), jego miejsce zajmie Peter Magyar, którego ugrupowanie TISZA zdobyło 137 z 199 miejsc w jednoizbowym parlamencie – Zgromadzeniu Narodowym.

Udział
Exit mobile version