W sobotę 10 lutego prezydentka Węgier Katalin Novak podała się do dymisji. Powodem było ułaskawienie mężczyzny skazanego za współudział za pomoc w tuszowaniu sprawy o wykorzystywanie seksualne w domu dziecka. – Popełniłam błąd. Dziś jest ostatni dzień, w którym zwracam się do państwa jako prezydent – powiedziała Novak w przemówieniu transmitowanym w państwowej telewizji.

Zobacz wideo
Tusk o szorstkiej relacji z Orbanem: Jestem w ostrym sporze politycznym

Węgry. Prezydentka Katalin Novak podała się do dymisji

– Podpisałam akt łaski, który wywołał zamieszanie u wielu ludzi. Prawo do ułaskawienia jest być może najtrudniejsze ze wszystkich, ponieważ trzeba podjąć decyzję dotyczącą życia danej osoby. W kwietniu ubiegłego roku podjęłam decyzję w przekonaniu, że skazany nie znęcał się nad powierzonymi mu dziemi. Myliłam się – oświadczyła Novak w sobotnim orędziu.

I dodała: – Nigdy nie ułaskawiłabym kogoś, kto moim zdaniem znęca się fizycznie lub psychicznie nad dziećmi. Tak było wtedy, tak jest teraz.

Jak opisuje węgierski portal Telex, zgodnie z węgierskim prawem, Novak musi powiadomić o swojej decyzji na piśmie parlament, który ją wybrał. Jej mandat wygaśnie wtedy, gdy parlament ją zatwierdzi. Oznacza to, że Novak pozostanie formalnie prezydentką Węgier do czasu głosowania. „Wiosenna sesja parlamentu ma rozpocząć się 26 lutego. Nie wiadomo jeszcze, czy po dzisiejszym ogłoszeniu zostanie zwołane nadzwyczajne posiedzenie na wcześniejszy termin” – czytamy.

Nowa głowa państwa musi zostać wybrana przez parlament w ciągu trzydziestu dni od zakończenia kadencji poprzedniego prezydenta.

Katalin Novak ułaskawiła osobę skazaną za tuszowanie pedofilii

Na początku lutego prezydentka Węgier ułaskawiła zastępcę dyrektora domu dziecka, który próbował tuszować przypadki pedofilii w ośrodku. Mężczyzna został skazany na trzy lata i cztery miesiące więzienia za próbę nakłonienia ofiar pedofila – swojego przełożonego – do podpisania fałszywych zeznań.

Decyzja Katalin Novak wywołała ogromne poruszenie w kraju. Wielu Węgrów wyszło na ulicę i domagało się jej dymisji. Więcej w artykule poniżej:

***

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.