Litwa zdecydowała o wzmocnieniu ochrony infrastruktury krytycznej po próbie podpalenia pomieszczeń, w których przechowywano sprzęt satelitarnego systemu łączności Starlink. Do incydentu doszło w Wilnie, a władze traktują go jako akt sabotażu. Premier Mindaugas Sinkeviczius poinformował, że służby prowadzą intensywne działania zmierzające do ustalenia tożsamości sprawców.


Decyzja o podniesieniu poziomu gotowości zapadła podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Narodowego. Nowe środki bezpieczeństwa zaczęły obowiązywać w poniedziałek, 19 października 2026 roku. Obejmują obiekty infrastruktury krytycznej o znaczeniu państwowym.

Próba podpalenia sprzętu Starlinka w Wilnie


Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na terenie przedsiębiorstwa Delska. W pomieszczeniach firmy znajdowały się urządzenia wykorzystywane do łączności satelitarnej Starlink, systemu należącego do amerykańskiego SpaceX.


Według informacji przekazanych przez litewskiego premiera nieznani sprawcy próbowali wywołać pożar za pomocą koktajli Mołotowa. Ogień udało się ugasić, zanim spowodował poważniejsze zniszczenia.


Anteny satelitarne nie zajęły się ogniem. Nieznacznemu uszkodzeniu uległ jedynie moduł sterujący. Mimo ograniczonych strat materialnych władze uznały zdarzenie za poważne zagrożenie.

Litwa podnosi poziom gotowości infrastruktury krytycznej


Po posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa Narodowego premier Mindaugas Sinkeviczius ogłosił wzmocnienie zabezpieczeń obiektów istotnych dla funkcjonowania państwa.


Zgodnie z jego zapowiedzią podwyższony poziom gotowości obejmie ponad 15 obiektów zarządzających infrastrukturą krytyczną. Ochrona zostanie dostosowana do aktualnej sytuacji i oceny zagrożeń.


Przewidziano skierowanie dodatkowych sił do zabezpieczania wybranych lokalizacji oraz zwiększenie środków ochrony technicznej i fizycznej. Działania mają ograniczyć ryzyko kolejnych incydentów.

Służby szukają sprawców. Wszczęto postępowanie


Litewskie władze zakwalifikowały próbę podpalenia jako sabotaż. Trwa postępowanie przygotowawcze, a funkcjonariusze poszukują osób odpowiedzialnych za zdarzenie.


Na razie nie poinformowano o zatrzymaniach ani nie wskazano, kto mógł stać za próbą podpalenia. Nie ujawniono również ustaleń pozwalających przypisać incydent konkretnemu państwu lub organizacji.


Służby mają wyjaśnić zarówno przebieg ataku, jak i jego możliwe motywy. Sam fakt użycia materiałów zapalających oraz wybór miejsca przechowywania sprzętu łączności satelitarnej sprawiły, że sprawą zajęły się instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa.

Incydenty związane ze Starlinkiem także w Polsce i Bułgarii


Litewska agencja BNS zwróciła uwagę, że nie jest to jedyne ostatnio zdarzenie dotyczące infrastruktury Starlinka w Europie.


W poprzednim tygodniu w Bułgarii wszczęto dochodzenie w związku z podejrzeniem celowego podpalenia anten wykorzystywanych do komunikacji satelitarnej. Z kolei we wrześniu pożar wybuchł w stacji łączności Starlinka w centralnej Polsce.


Nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających, że zdarzenia w tych trzech państwach są ze sobą powiązane. Każdy z incydentów wymaga odrębnego wyjaśnienia przez właściwe służby.

Ochrona infrastruktury staje się priorytetem


Decyzja litewskiego rządu pokazuje, że nawet próba ataku zakończona niewielkimi stratami może skutkować zaostrzeniem środków bezpieczeństwa.


Władze Litwy zdecydowały się działać prewencyjnie, wzmacniając ochronę obiektów o znaczeniu strategicznym. Dalsze kroki będą zależeć od ustaleń śledczych oraz bieżącej oceny zagrożeń.


Najważniejszym zadaniem służb pozostaje obecnie ustalenie sprawców próby podpalenia w Wilnie i wyjaśnienie, czy był to odosobniony incydent, czy element szerszych działań wymierzonych w infrastrukturę łączności.

Udział
Exit mobile version