
Dobiega końca etap przyjaznej i przeważnie słonecznej pogody, która towarzyszyła nam od początku miesiąca. Spadnie więcej deszczu, a miejscami zagrzmi – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Noc przyniesie kolejne wyzwania pogodowe.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Zagrzmi i mocniej popada. W górach bardziej biało
Czwartek będzie pochmurny, a mocniejsze rozpogodzenia możliwe będą praktycznie tylko na południowym wschodzie, a po południu również na północnym zachodzie.
W wielu miejscach przelotnie popada słaby deszcz. Gorszej aury mogą się spodziewać mieszkańcy południa i centrum kraju: po południu w pasie ciągnącym się od Śląska i Małopolski po Ziemię Świętokrzyską i południe Mazowsza możliwe będą burze. W ich trakcie powieje porywisty wiatr i mocniej popada – lokalnie do 10-15 litrów wody na metr kwadratowy.
Deszcze będą się stopniowo pojawiać w różnych miejscach. Strefa opadów przesunie się z północnego zachodu na południowy wschód. Z czasem więc na północnym zachodzie przestanie padać.
Jedyny akcent dobiegającej powoli końca kalendarzowej zimy pojawi się wysoko w Tatrach – tam popada deszcz ze śniegiem i sam śnieg.
Nieprzyjemnie, ale wciąż ciepło. Kilkanaście stopni w całym kraju
Pomimo gorszej niż dotychczas aury temperatury wciąż będą wysokie. W praktycznie całej Polsce będzie wyraźnie powyżej 10 stopni: od 14 na zachodzie, północy i w centrum do 15-18 st. C na południowym wschodzie. Wyraźnie chłodniej będzie na Półwyspie Helskim, gdzie w ciągu dnia nie powinno być więcej niż 8 stopni.
Wraz z większym zachmurzeniem, deszczem i burzami musimy się liczyć z tym, że warunki w wielu miejscach będą gorsze niż w poprzednich dniach. W czwartek w większości kraju będą przejściowo niekorzystne. Lepiej pod tym względem będzie na północnym zachodzie i południowym wschodzie kraju.
Noc także zapowiada się na dość wymagającą pogodowo. Wciąż utrzyma się spore zachmurzenie, a na południowym wschodzie przelotnie popada deszcz. Pojawią się również mgły ograniczające widzialność do 200 metrów. Wrócą przymrozki, które na terenach podgórskich wyniosą -1, a lokalnie w dolinach karpackich do -3 stopni.

