![Program SAFE – co to jest? Karol Nawrocki ma nie lada dylemat [WYJAŚNIAMY] Program SAFE – co to jest? Karol Nawrocki ma nie lada dylemat [WYJAŚNIAMY]](https://i.iplsc.com/-/000MCM51SYGGW51P-C461.jpg)
Program SAFE (Security Action for Europe) przyjęty został 27 maja 2025 roku. W założeniu ma pomóc zwiększyć wydatki na obronność członkom Unii Europejskiej, by przyśpieszyć ich gotowość obronną.
W budżecie SAFE do dyspozycji krajów jest 150 mld euro, z czego najwięcej, gdyż ok. 43,7 mld euro (ok. 29 proc. całego budżetu) ma przypaść Polsce. W piątek Sejm przyjął ustawę, która wdrożyć program. Teraz zajmie się nią Senat – a na koniec decyzję będzie musiał podjąć prezydent Karol Nawrocki.
Pieniądze z programu należy wydać do 2030 roku, a okres spłaty pożyczki to 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Przez pierwsze 10 lat spłaca się tylko odsetki, bez kapitału. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wyliczył, że Polska może zaoszczędzić na SAFE od 36 do nawet 60 mld zł.
W Sejmie „za” projektem zagłosowało 236 posłów, „przeciw” było 199, a „wstrzymało się” czterech parlamentarzystów. Projekt poparła większość rządowa – kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL oraz Polski 2050. Przeciw głosowali posłowie PiS, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej.
Ustawa trafi teraz do Senatu, który zajmie się nią na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na 18-19 lutego. Na to posiedzenie rząd ma zgłosić poprawkę, która, jak zapowiedział Domański, pokaże, że „spłata nie będzie finansowana z części budżetu MON”.
SAFE. Kontrowersje wokół programu pożyczek na obronność
Oprócz Domańskiego o programie wypowiedziało się także wielu polityków koalicji rządzącej. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że głosowanie w sprawie SAFE było „jednym z najważniejszych tej kadencji, a nawet w historii modernizacji sił zbrojnych”.
W opozycji duży nacisk kładzie się natomiast na „mechanizm warunkowości„. Zdaniem polityków miałby on pozwolić Unii Europejskiej wpływać na finansowanie projektów w zależności od kwestii politycznych.
„To polityczny bat na naszą niepodległość” – napisał ws. SAFE Piotr Nowak, polityk PiS i były minister rozwoju i technologii. Do sprawy odniósł się także wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak:
„Podobnie jak w wypadku KPO Komisja Europejska ma tu władzę absolutną i jeżeli brukselskim oligarchom nie spodoba się np. rząd wybrany przez Polaków w kolejnych wyborach, to środki z SAFE mogą zostać natychmiast zablokowane. Samo to jest wystarczającym powodem, żeby nie wchodzić w tę pułapkę” – napisał w mediach społecznościowych.
Kwestia „mechanizmu warunkowości” jest także problematyczna dla prezydenta Karola Nawrockiego. Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker w mediach społecznościowych wymienił ten element jako jedną z kwestii, którą prezydent chciałby doprecyzować. „Chcemy przepisów, które uchronią Polskę przed arbitralnym wstrzymaniem środków” – wskazuje Szefernaker.
On i inni politycy opozycji podkreślają, iż w projekcie musi być więcej kontroli i odpowiedzialności w kwestii wydatkowania środków – by nie trafiały one do „firm krzaków” czy też po znajomości. Prezydent chce ujawnienia pełnej listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE.
– Byliśmy i jesteśmy otwarci na uwagi, a ja jestem gotowa odpowiadać na pytania i rozwiewać wątpliwości tak długo, jak będzie trzeba. Pan minister Domański zapowiedział, że na etapie prac senackich będzie poprawka zabezpieczająca budżet MON, a my pracujemy nad tym, aby w sposób bezpieczny ujawnić listę projektów – mówi Sobkowiak-Czarnecka.
Karol Nawrocki, jak zauważa sam Pałac Prezydencki, znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jeden ze współpracowników prezydenta RP, cytowany przez Kamilę Baranowską mówi, że ewentualne weto „trudno będzie wybronić”, natomiast po podpisaniu ustawy do „ataku ruszą Konfederacja i Braun”.
Program SAFE. Na co zostaną przeznaczone pieniądze?
Zaakceptowany już wniosek Polski do Komisji Europejskiej liczy ponad 300 stron i stanowi informację niejawną, więc trudno jest wyliczyć, na co dokładnie zostaną przeznaczone środki z programu SAFE. Oprócz przedstawicieli rządu dostęp do informacji przekazany został BBN-owi oraz komisjom: obrony narodowej i finansów publicznych.
Przedstawiciele rządu, jak również Sztab Generalny Wojska Polskiego wskazują, że ujawienie tych dokumentów wykazałoby braki w wojsku, z czego mogłyby skorzystać obce służby.

