Do wypadku z udziałem polityka Adamowi Szłapki doszło 24 kwietnia 2023 roku na Saskiej Kępie. Wówczas lider Nowoczesnej miał potrącić na przejeździe rowerowym w Warszawie 16-letnią rowerzystkę, ponieważ „nie zachował reguł ostrożności w ruchu drogowym” – poinformowała prokuratorka Katarzyna Skrzeczkowska, cytowana przez TVN 24. Gdy policja zjawiła się na miejscu zdarzenia, polityk miał ukrywać, że jest posłem. Teraz warszawska prokuratura podjęła kroki w sprawie wypadku.

Zobacz wideo
Wiceministerka edukacji narodowej, Katarzyna Lubnauer, w ogniu pytań. Zaleciła edukację seksualną Dudzie!

Adam Szłapka potrącił rowerzystkę. Prokuratura wystąpi o uchylenie immunitetu posłowi

W wyniku wypadku 16-latka doznała urazu głowy oraz złamania kości nosowych. Te obrażenia spowodowały u nastolatki rozstrój zdrowia powyżej siedmiu dni. Zdecydowało to o tym, że zdarzenie zostało zakwalifikowane jako przestępstwo, a nie wykroczenie, co znacznie komplikuje sprawę.

– Z opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej i rekonstrukcji wypadków drogowych wynika, iż kierujący swoim zachowaniem zrealizował znamiona występku z art. 177 par. 1 kodeksu karnego – przekazał prok. Norbert Woliński, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Zapis paragrafu brzmi następująco: „kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 par 1 (lekkie uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia – red.), podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.

W związku z tym „wniosek o uchylenie immunitetu w zakresie pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za spowodowanie występku zakwalifikowanego z art. 177 par. 1 kodeksu karnego zostanie skierowany w tym miesiącu” – przekazał rzecznik prokuratury.

Poseł Adam Szłapka zapowiedział, że zrzeknie się immunitetu

– Zrzeknę się immunitetu, jak tylko sprawa trafi do Sejmu. Nie da się tego zrobić niestety wcześniej ze względów formalnych – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” minister ds. Unii Europejskiej Adam Szłapka. Polityk deklarował to już w zeszłym roku, gdy sprawa nabrała rozgłosu.

Polityk nie przyznał się do pełnionej funkcji w dniu wypadku, dopiero dwa miesiące później podczas przesłuchania na komendzie, wypytany o zawód, przyznał, że jest posłem – o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Wówczas policjantka, która prowadziła przesłuchanie, wezwała prokuratora. Polityk twierdził z kolei, że nie ukrywał, jaką funkcję sprawuje.

– W momencie zdarzenia oczywiście udzieliłem pomocy, wspólnie wezwaliśmy służby i poddałem się wszystkim czynnościom jak normalny obywatel. Jestem w stałym kontakcie z rodziną i wiem, że już jest wszystko w porządku – mówił w czerwcu Szłapka, cytowany przez TVN 24.

Teraz na postawienie posłowi zarzutów musi się zgodzić Sejm, przez uchylenie immunitetu bezwzględną większością głosów. Wcześniej wniosek trafi do komisji immunitetowej, a następnie marszałek Sejmu podejmuje decyzję, czy zarządzić głosowanie.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.